Dyskretnie i z ciekawością zaglądałam w każdy zaułek Great Brington i Althorp w hrabstwie Northamptonshire to miejscowości związane z Lady Dianą - księżną Walii.

W Althorp znajduje się dom rodziny Spencerów, a ich dzieje datują się od 1508 roku. Wielu wyznawców teorii spiskowych uważa, że Diana nie jest pochowana na wyspie w rodzinnej posiadłości w Althorp, a w kościele w Great Brington, jak wielu jej krewnych, w tym ojciec - hrabia Spencer, który zmarł w 1992 roku.

Oficjalnie księżna Diana jest pochowana na wyspie pośrodku owalnego jeziora, w posiadłości Althorp. Nieruchomości i dom są otwarte dla publiczności w okresie letnim. Podobno prawdziwe miejsce zatajono, aby ograniczyć masowy napływ turystów w tej wiosce. Nikt jednak nie wie jak było naprawdę.

Dębowa aleja,  którą członkowie rodziny Spencer jeździli powozami z Althorp House do kościoła St Mary the Virgin Zawitaliśmy w to urokliwe miejsce Anglii w miesiącu maju. Wysiedliśmy przy długiej alei wysadzonej dębami, którą członkowie rodziny Spencer jeździli powozami z Althorp House do kościoła St Mary the Virgin. Ta aleja robi wrażenie.

Kościół St Mary the Virgin, który pochodzi z lat 1220 - 1280, leży na wysokim wzgórzu, skąd rozciągały się sielskie, majowe widoki, m.in, na pola kwitnące na żółto. Do środka kościoła jednak nie można było wejść.

Widzieliśmy za to nagrobki na zewnątrz, naturalnie porośnięte mchem i porostami. W kościele chowano Spencerów przez dziewiętnaście pokoleń, m.in. Lawrence'a i Roberta Washingtona, którzy byli przodkami pierwszego prezydenta USA, George Washingtona. Jak z tego wynika księżna Diana była jego krewną. Podobno lista nazwisk osób, których szczątki tutaj spoczywają sięga dwóch tysięcy.

Krzyż znajdujący się na zachód od kościoła pochodzi z ok. 1300 roku. Pod kamiennymi murami kościoła, porośniętymi mchami i porostami wyrastały łany kwitnących ostrogowców.

Potem zeszliśmy nieco na dół, do wioski Brington Potem zeszliśmy nieco na dół, do wioski Great Brington. Miejscowe, murowane domy to połączenie lokalnego, beżowego kamienia z cegłą. Preferowano dwie opcje: frontowe ściany z cegły a boczne z kamienia lub na odwrót, albo wszelkie inne kombinacje.

Jako pierwszy znany budynek w wiosce wymienia się pub Fox & Hounds znany obecnie pod nazwą Althorp Coaching Inn. Jest przykryty strzechą jak typowy Cottage Garden. Ściany zbudowano z kamienia. Historia tego budynku sięga XVI wieku i taki jest wystrój wewnątrz. Odkryte belki stropowe, oryginalne podłogi i stare sprzęty przenoszą nas do przeszłości.

Dziedziniec z ogródkiem również wygląda zachęcająco. Wszędzie porozwieszano kwietne kosze. Niestety nie mieliśmy czasu aby dłużej się tu zatrzymać.

Prawdziwą perełką Brington jest stary budynek pocztowy - Great Brington Post Office, którego obecnymi właścicielami są Martin i Christine Whiley, prowadzący sklep z pamiątkami związanymi z Lady Dianą i Althorp. Sporo tutaj unikatów, których nie sprzedaje się gdzie indziej. W większości towarem są porcelana, figurki, książki, pocztówki, pamiątkowe znaczki i słynne cukierki krówki, które kupowała Diana będąc nastolatką.

Piękne kute furtki i bramy Budynek jest ozdobiony czerwonymi drzwiczkami, gdzie wrzuca się listy. O dziwo - służy do dziś, bo poczta działa nadal. Posiedzieliśmy na ławce i udaliśmy się na dalszy spacer, podziwiając śliczne domy i zadbaną, wiejską zieleń.

Moją uwagę przykuły zwłaszcza kamienne murki i ogrodzenia z wylewającymi się poduchami roślin skalnych, elewacje domów pokryte kwitnącymi wisteriami, romantyczne strzechy na niektórych domach, piękne kute furtki i bramy oraz mnóstwo kolorowych dywanów wyrastających skąd popadnie.

Dyskretnie i z ciekawością zaglądałam w każdy zaułek, co się opłaciło, bowiem pewien starszy pan zaprosił naszą grupę do swojego tajemniczego ogrodu, ale o tym opowiem niebawem.

Anglia to takie miejsce, gdzie urok ma każda napotkana miejscowość, każdy zakątek, a kwiaty są wszechobecne. Tego się nie da opisać, to trzeba koniecznie zobaczyć.

Fot. Danuta Młoźniak

Słowa kluczowe: ogrody angielskie
8 komentarzy:
Irena Miłek 15:10, 18 sty 2013

Zachwycająco wygladają te mury! Zastanawiałam się, czy oni podcinają te wisterie oplatające dom, czy rosną sobie swobodnie ?

kaisog1 15:59, 18 sty 2013

Cudny spacer... Urokliwe miejsca no i ta nutka tajemnicy ;) Super! Przecudowna aleja dębowa, zachwyciły mnie domy pokryte strzechą. Coś cudownego! Rośliny na skalnych murkach boskie... Bajka :D

Danuta Młoźniak 16:26, 18 sty 2013

Wisterie aby kwitły trzeba podcinać. Na pewno tną, inaczej spowodowałyby katastrofę budowlaną. One bardzo silnie rosną, mogą łamać dachy i odrywać rynny.

Magda Greń 16:57, 18 sty 2013

Tak, w domu moich Rodziców pięła się glicynia po drewnianej pregoli na tarasie. Silne niezwykle to pnącze i pięknie, choc krótko kwitnące.

Iwona Zajączkowska 07:37, 19 sty 2013

Uwielbiam fotorelacje z ogrodów oglądanych o świcie :), to najpiękniejsza pora dnia w ogrodzie. Jeżeli kiedyś miałabym się przeprowadzić to właśnie do jakiegoś najbardziej przyjaznego dla roślin, regionu Anglii...tak by móc szaleć w ogrodzie do woli :) Dziękuję za przyjemny poranek :)

Irena Miłek 10:10, 19 sty 2013

Danusiu, dziękuję za odpowiedź.

mira 14:20, 19 sty 2013

Ciekawe miejsce i czuć powiew historii - na pierwszym zdjęciu proporcje drzewa do budynku - szok , ciekawa jestem jakie to drzewo ?

Jolanta Kuchta 19:41, 21 sty 2013

Przeczytałam, obejrzałam zdjęcia wzdychając. Danusiu, uwielbiam twoje zdjęcia zwykłych (niezwykłych) domów w pięknych ogrodach. Takich stojących gdzieś tam przy ulicy. To jakby spełnienie moich marzeń o raju.