Hosty w kamiennych korytach (Barnsdale Gardens) Bardzo lubię hosty i mam ich w ogrodzie sporo. Szczególnie uwielbiam te o żółtych lub biało obrzeżonych liściach. Wnoszą powiew świeżości i rozjaśniają cieniste zakątki. Niebieskich używam do kontrastowych zestawień.

Co jednak zrobić, kiedy miejsca jest mało, a lista pożądanych odmian rośnie? Jest na to prosty sposób - hosty w donicach, ponieważ te ozdobne byliny doskonale czują się w pojemnikach.

Pamiętam czasy swoich sześciuset donic, w tym co najmniej dwieście host. Rosły wspaniale i dawały masę pięknej, obfitej zieleni i różnorodnych faktur liści, tworząc doskonałe kompozycje z innymi roślinami. Zaletą jest to, że ciągle można je przestawiać, zmieniając ogrodowe dekoracje niczym scenografię w teatrze.

Kwiatostan hosty Hosty w wysokich, prostych donicach. Ślimaki tutaj nie docierają

Kolekcja host

Znam też kilka osób, dla których jest to jedyna metoda kolekcjonowania host. Posadzone w piękne pojemniki, ustawione w każdym wolnym zakamarku ogrodu, śmiało pokazują swoje wdzięki. I co najważniejsze - cieszą właściciela, bo może dzięki zmyślnym, "piętrowym" ustawieniom pomieścić ich więcej.

Każdy ma swoje upodobania, jedni zbierają miniaturki, inni olbrzymy, a jeszcze inni - wszystko co tylko się podoba. Hosty są sympatyczne i wdzięczne, szczególnie w dużych grupach o zróżnicowanych kolorach i fakturze liści. To rodzaj, gdzie jest bardzo duży wybór gatunków i odmian. Nie zapominajmy także o kwiatach, choć dla niektórych nie mają większego znaczenia. Mnie się podobają białe i pachnące. Fioletowe wycinam w fazie pąków, nie zawsze, ale jednak. Zdecydowanie wolę liście.

Ekskluzywne donice Różna faktura liści

Zima

Najgorsza jest zima i wytrzymałość doniczek. Bo o hosty się nie boję. Przykrytym śniegiem i daszkiem roślinom nic nie grozi, zimują bez problemów. Na okres zimy wyjmuję spod doniczek spodki, aby nie nabrały wody i nie pękły od lodu. Można je odwrócić i na nich postawić doniczki. Albo pozbierać i schować w suche miejsce.

Doniczki grupujemy gdzieś w zacisznym zakamarku, przykrywamy matą słomianą od góry i czekamy do wiosny, ewentualnie ocieplamy dodatkowo korą, którą potem sprzątniemy. Jeśli donica pęknie, wymieniamy na nową. Przydatny tutaj jest jakiś daszek, który izoluje rośliny od wody.

Tylko jedna zima, kiedy nie było śniegu - zaszkodziła moim hostom, dlatego niektórym ogrodnikom ten sposób może się wydać ryzykowny. Kiedy miałam foliowy namiot, wszystkie donice tam właśnie przenosiłam i okrywałam matami. Spokojnie sobie czekały do wiosny. Dobrym miejscem na zimowanie jest garaż, piwnica, weranda lub zimny korytarz. Wtedy jest gwarancja, że rośliny nam nie zgniją i nie zmarzną.

Innym sposobem przygotowania host do zimy, oczywiście jeśli mamy trochę miejsca w ogrodzie, jest wysadzenie karp do gruntu i wyjęcie ponownie wiosną.

Młodziutkie listki są wrażliwe na przymrozki Hosta i nowoczesne patio

Wiosna

Wiosna to czas budzenia się host do życia. Puszczają liście dość późno, dopiero w maju, kiedy słoneczko dobrze przygrzeje. To jedna z ich wad, ale można się do tego przyzwyczaić. Usuwamy resztki starych liści, jeśli tego nie zrobiliśmy jesienią. Myjemy doniczkę. Sprawdzamy czy jej wielkość jest odpowiednia. Hosty rosną dobrze nawet jak mają bardzo ciasno. To wytrzymałe i długowieczne byliny. Warunkiem jest woda, choć poniżej podam przykład, że nie zawsze.

Hosty są żarłoczne. Duży zapas kompostu w donicy przy sadzeniu na pewno im pomoże osiągnąć okazały wygląd i wypuścić masę liści. Zauważyłam, że jeśli sadzę w czysty kompost, roślina dużo dłużej rośnie bez przesadzania. Kompost mam swój, to wielkie dobro dla ogrodu. Dobrą mieszanką dla host jest mniej więcej po 1/3 ziemi ogrodowej, przekompostowanej kory sosnowej i torfu. Wtedy korzystne będzie podlewanie nawozami w płynie. Robimy to od maja do lipca co dwa - trzy tygodnie.

Aby przesadzić hosty, które mamy w dużej ilości, często wystarczy tylko jedna lub kilka większych donic. Robię po prostu zamianę, jedne okazy przesadzam do doniczek po drugich. A tą największą do nowej. To taka doniczkowa roszada.

Hosta 'Fire Island'  z niebieskimi hortensjami Żółte liście wnoszą powiew energii w tej kompozycji

Sposób sadzenia jest prosty, donica musi mieć otwór, który przykrywam potłuczoną skorupą i nie sypię nawet drenażu, od razu kompost. Sadzę roślinę w ten sposób, aby po bokach z obu stron było miejsce na dwa palce i tu dosypuję świeżą ziemię. Od góry powinno być 2 cm wolnego miejsca poniżej krawędzi doniczki. To ważne, bo hosty lubią obfite podlewanie. Jednak starsze egzemplarze nie więdną nawet gdy kilka dni, a nawet dłużej mają sucho.

Nie zapomnę takiego przypadku, kiedy dawno temu, podczas zakładania dużego ogrodu, musieliśmy wiosną wykopać bezlistne jeszcze karpy host. Umieściliśmy je pod jałowcami płożącymi i o jednej karpie zapomnieliśmy. Wyrosła mimo to, a że leżała na boku, liście wyrosły krzywo. Nie dostała tam ani kropli wody, a jednak rosła normalnie. To pokazuje ogromną wolę życia i wytrzymałość host.

Istnieją podobno zwolennicy sadzenia host w duże donice bez odpływu. Wydaje się to słuszne z racji dużego zapotrzebowania roślin na wilgoć, ale jednak nadmiar wody tak jak brak, może zaszkodzić, więc nie polecam. Osobiście takiego sposobu nie próbowałam i nie zamierzam. No i ważne jest aby na zimę hosty stały pod daszkiem.

Żółte liście wnoszą powiew energii w tej kompozycji Żółte zestawiam z niebieskimi, dodaję białe hortensje

Jeśli hosty zostają w starych pojemnikach dobrze jest wzruszyć nieco glebę i lekko posypać świeżą. Dobieramy spodek i ustawiamy w docelowym miejscu. Będzie to balkon lub taras, albo rabata z kwiatami. Kolekcję opisujemy etykietkami, aby nie zapomnieć nazwy.

Z wynoszeniem host na zewnątrz postępujemy ostrożnie, zwłaszcza jeśli zimowały w pomieszczeniu. Młode, delikatne liście, które się pojawiają są bardzo wrażliwe. Najpierw przenosimy je tylko w ciągu dnia i do cienia, bo nocne spadki temperatur i mocne słońce w dzień mogą im zaszkodzić.

Lato

Lato to czas największej radości z posiadania host. Liście są takie mięsiste i świeże. To bardzo przyjemny widok. Pielęgnacja polega na kontrolowaniu wilgotności (dobrze jest mieć dużą konewkę z wodą pod ręką), ochronie przed ślimakami (do doniczek tak łatwo nie docierają) i usuwaniu uszkodzonych lub brzydkich liści. Co jakiś czas nawozimy, albo nie. Zapas kompostu powinien wystarczyć. Obserwujemy także, czy słońce niektórych liści nie przypala. Ratunkiem jest przeniesienie w cieniste miejsce. Jeśli o tym pamiętamy, będziemy długo cieszyć się urodą host.

Hosty w zestawieniu z hortensjami To samo koryto jesienią. Liście host po większych, jesiennych  mrozach należy wyciąć przed zimą

Jesień

Skutki letnich ulew, możliwego gradu, zbyt intensywnego słońca i braków wody w sezonie, dopiero są widoczne tak naprawdę jesienią. Latem na bieżąco je usuwamy i wyrastają nowe liście. Jesienią stają się już brzydsze, ale rośliny ciągle zdobią. Często liście przebarwiają się na żółto, co bardzo efektownie wygląda.

Trwają tak aż do mrozów. Pierwszy, większy przymrozek niszczy liście całkowicie. Należy je wtedy usunąć, bo nie są zbyt ozdobne. Donice możemy już przenieść w mniej widoczne miejsce i przygotować do zimowania.

Możliwe jest ustawianie host w miejscach, gdzie nic nie urośnie, np. pobliżu drzew Niektórzy zostawiają kwiaty, ja usuwam

Zalety i wady uprawy host w pojemnikach

Wydaje się, że taka uprawa ma same zalety, bo możemy z roślinami robić różne rzeczy niemożliwe w ziemi. Przede wszystkim możemy je przenosić, przestawiać, ciągle zmieniać aranżacje. Rośliny o ozdobnych ogonkach liściowych można wyeksponować wyżej, aby pokazać tę cechę, co jest niemożliwe w gruncie.

Możliwe jest ustawianie host w miejscach, gdzie nic nie urośnie, np. pobliżu drzew. Posadzenie ich tam z powodu masy korzeni byłoby niewykonalne. Wykorzystujemy w ten sposób dodatkowe miejsce.

Donice z hostami długo zdobią taras lub patio, bez konieczności wymiany sezonowej. Liści nie zjadają ślimaki. Nie musimy też pielić chwastów.

Nie kolekcjonuję host, ale najbardziej zależy mi na ciekawym zabarwieniu liści
Hosta 'Patriot' - jedna z moich ulubionych Hosta 'Fire Island' ma czerwone ogonki liściowe i jaskrawożółte liście

Teraz trochę o wadach. Potrzebne są ładne doniczki, a one sporo kosztują. Fajnie wyglądają serie pojemników z terakoty lub żywicy epoksydowej. Jednak hosty, które "utykamy" po rabatach lub pod drzewami mogą z powodzeniem rosnąć w czarnych doniczkach szkółkarskich, bo tego i tak nie widać, no i plastik nie pęknie pod wpływem mrozu.

Pracy przy hostach w pojemnikach jest też więcej niż przy uprawie gruntowej, więcej przenoszenia, przesadzania, podlewania. Ale pracowici ogrodnicy akurat to lubią.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: rośliny, byliny, dekoracje, liście
20 komentarzy:
GosiaJoanna 11:43, 01 lut 2013

Danusiu dzięki za inspirację :) posadzę hosty w donicach i postawię na tarasie ) Miłego dnia

Joaska 12:27, 01 lut 2013

No ja też zaplanowałam w tym roku hosty w donicach! Danusiu dziękuje za rady dotyczące zimowania i przechowywania zimą:)

Marta Hawraj 12:51, 01 lut 2013

Hosty piękne, ale te donice ach ... Pozdrawiam Danusiu :D

Danuta Młoźniak 13:12, 01 lut 2013

Zwłaszcza ołowiane - hmm...moje marzenie, niestety tylko marzenie:)

Danuta Necel 13:24, 01 lut 2013

Potwierdzam, wspaniale wyglądają w donicach ja od wielu lat tak je uprawiam z braku miejsca,na zimę lekko okrywam donicę resztą zajmuje się śnieg, otula donicę i śpią spokojnie do wiosny, a donice są piękne. Pozdrawiam serdecznie.

Urszulla 21:35, 01 lut 2013

Bardzo wyczerpująco oddany temat hostowy.....i wzbudza niesamowitą chęć posiadania własnego zbioru:) Tymbardziej że zachęcasz do zimowania ich na zewnątrz. I rzeczywiście wspaniale się komponują z kwitnącymi....zwłaszcza te o żółtym zabarwieniu.

Danuta Młoźniak 12:10, 02 lut 2013

Żółte są najweselsze, a zawsze myślałam, że białe.. Dlatego zachęcam do takich wyborów:)

Iwona Zajączkowska 12:57, 02 lut 2013

Ja w tym roku właśnie już zaczęłam poszerzać = zaczynać kolekcję host. Wybieram właśnie te gatunki z odcieniem limonkowym i żółtym. Zgadzam się, że najbardziej ozdobne są liście ... kwiatów jak dla mnie mogłoby wcale nie być.

Anna Żochowska 19:31, 03 lut 2013

Dziękuję za artykuł, kiedyś hosty kojarzyły mi się z cmentarzem:) nie sadziłam ich w ogrodzie, ale kiedyś kupiłam hostę , bo spodobały mi się jej liście i tak od jednej chyba już troszeczkę ich się nazbierało sadzę je między kwiatami i w cienistych zakątkach ogrodu i co dziwne coraz bardziej mi się podobają, w tym roku posadzę także w donicach przed domem to jest strona wschodnia słońce świeci do jakiejś 10.00 , myślę, że będzie im tam dobrze:)Hosta Fire Island podoba mi się i nie mogę jej upolować:(

Magda Greń 20:08, 03 lut 2013

Ja jestem początkująca wielbicielką tych bylin. Troszczę w swoim ogródku o kilka "Japonek" - centrum występowania funkii znajduje się w Japonii, gdzie noszą piękna nazwę Giboshi! Moje Giboshi przywiozałam niechcący zaplątane wśród paproci z ogródka mojej Babci. I świetnie radzą sobie w gruncie. Ale nowe bylinki chętnie zaproszę do doniczek. Dziękuję za wyczerpujący opis.

Karolina PP 11:51, 04 lut 2013

Fajny artykuł, a jakie zdjęcia! :) Mam już hosty w donicach, zarówno na tarasie jak i przy wejściu do domu, ostatniego sezonu też przy drewnianej ławce:) Super, prócz podlewania żadnych wymagań, dobrze zimują w nieogrzewanym garażu:)

pozdrawiam!

Anabell 16:50, 04 lut 2013

Ciekawe te artykuły , hosty to moje ulubienice, zaczęłam pierwsze w donicach , nie jestem kolekcjonerem ,ale lubię wszystkie odmiany . Moje spostrzeżenia , Patriot lepiej sie czuje w donicy , nie jest narażona na ślimaki .

grama 20:00, 07 lut 2013

Mam sporo, część zimuje w piwnicy i tu moja uwaga - wynoszę bardzo wcześnie, co hamuje rozwój liści w pomieszczeniu i startują razem z tymi w gruncie. Mam korytka jak Diana Grenfell! Były kilka lat temu w Tesco, kupiłam po gigantycznej przecenie.

Ania_79 11:44, 09 lut 2013

Cudowne zdjęcia i kompozycje, mnie najbardziej urzekły zestawienia z hortensjami, przywrotnikiem i kontrastowe, niebiesko-żółte kompozycje host. Do tej pory sadziłam hosty pod drzewami i krzewami, ale w tym roku spróbuję sadzić również w donicach, bo wyglądają przepięknie. Inspirujący, konkretny i uroczy artykuł.

anetanka 20:12, 25 lut 2013

W zeszłym sezonie zaczęłam doniczkować hosty i to był strzał w 10 :) w tym roku powtórka, tylko pewnie przybędzie odmian :)

miskka 22:14, 09 sie 2015

Mam lekki problem z hostą Frances Williams - jeżeli jest inny artykuł lub wątek w tym temacie, to przepraszam. Już we wczesnej fazie rozwoju młodych liści, te wierzchnie pękają (są tak grube) i potem bardzo brzydną przez te pęknięcia. Może jest jakiś sposób by temu zapobiec?

Jyndza 08:09, 28 mar 2018

Dziękuję,od zeszłego roku chodzi mi to po głowie jednak nie miałam odwagi. Hosta jednak cały czas kojarzyła mi się z "drzewa","cień" muszę przestać tyle myśleć i zacząć robić. Pozdrawiam

Danuta Młoźniak 15:42, 28 mar 2018

Absolutnie, nie. Kluczem powodzenia jest dostarczenie wody.

Dorota P. 16:20, 28 mar 2018

Pięknie wyglądają hosty w donicach. Coraz bardziej zapalam sie do powiększenia mojej kolekcji, ale właśnie w donicach:)

Danuta Młoźniak 16:39, 28 mar 2018

Bardzo słusznie, bo to super sposób na więcej roślin w ogrodzie. A hosty są tego warte. Wyglądają bardzo spektakularnie, gdy są duże i zadbane. Aż kipią z donic i kwestia ślimaków jest rozwiązana.