Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Kaktusiarnia Danusi

Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:00, 01 gru 2010 , edytowany o 12:11, 01 gru 2010
Moje kaktusy mają bardzo, bardzo długą historię. Pierwsza wzmianka o moich kaktusach pojawiła się w 1974 chyba roku i odtąd datuję mój "pociąg" do ogrodnictwa. Byłam wtedy dziewczynką po podstawówce, która nie wiedziała, co chce w życiu robić.
Zdjęcia z tamtych lat nie nadają się do publikacji, ale pokażę swoją legitymację PTMK, jako dowód mojej pierwszej miłości ogrodowej (adres zasłoniłam, bo dom mojego dzieciństwa został sprzedany w obce ręce)


Jeździłam na sympozja kaktusowe, spotkania, wystawy. Łapałam bakcyla coraz bardziej. Na jednej z wystaw był obecny jeden z autorów książki o uprawie kaktusów Bohumil Schutz, mam jego autograf na książce




Marzyłam wtedy o podróży do Meksyku, aby je oglądać w naturze. Ale nie były to czasy na takie podróże. Teraz mam to w zasięgu ręki, ale cel podróży się zmienił. Owszem, nie powiem, pojechałabym do Meksyku, ale zawsze wygrywa jakieś inne miejsce. Wiem, że są wśród nas są osoby, które tam były, a Bogumiła nawet chyba tam mieszka, tyle wkleja zdjęć. Napiszcie proszę o Meksyku i swoich wrażeniach z pobytu.
Ale wracam do rzeczy.

Kaktusy uprawiałam najpierw na parapecie i królowały "włochacze", białe włosy, żółte włosy i haczyki. Moje ulubione rodzaje to Mammilaria i Parodia.
Ostatnio Ferrocactus i Melocactus z cefalium.






Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:10, 01 gru 2010
Oto moja szklarenka, najpierw kiepsko wyposażona, ale potem Witek dorobił mi piękną nawierzchnię ze starej cegły.
Do stawiania kolekcji kaktusów i innych sukulentów służą stoły też wykonane przez Witka i nieco niższa ławka. Najpierw na niej siadałam i podziwiałam moje kaktusy, a potem miejsca zabrakło i zaczęłam na niej również ustawiać rośliny. Siedzieć już nie ma gdzie. (!)







Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:20, 01 gru 2010 , edytowany o 20:07, 05 sty 2011
Teraz sobie zdaję sprawę, jak moje zainteresowania były mocno zawężone. Tylko kaktusy i nic więcej. Ale za to zorientowałam się, jaką mam niesamowitą łatwość zapamiętywania łacińskich nazw roślin nieraz przecież bardzo skomplikowanych i złożonych.
Nie znosiłam historii, wkuwania dat itd. a tu proszę, jedna nazwa za drugą i cała przyjemność w tym. Wtedy zrodziła się myśl: ZOSTANĘ OGRODNIKIEM. Jaka byłam szczęśliwa, że oto nareszcie wiem, kim chcę być. Moja dalsza droga była konsekwencją tej myśli i decyzji, choć nie był to wtedy zawód, z którego dało się wyżyć, chyba, że miało się szklarnie z gerberami, czyli było się "badylarzem" nieładnie mówiąc.



Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:28, 01 gru 2010 , edytowany o 12:37, 01 gru 2010
W najlepszych latach kolekcja kaktusów liczyła około 200 doniczek, plus około 400 innych w ogrodzie, bo do donic zawsze mnie ciągnęło i tak już zostało. Lubię sobie wynajdywać robotę w ogrodzie i dłubać przy doniczkach, pielić, coś tam wzruszać ziemię, żeby ładnie wyglądało.

Wieść o kaktusach dotarła do WOT-u (Warszawski Ośrodek Telewizyjny) i nawet dwukrotnie zrobili w moim ogrodzie program. Były to moje początki przygody z telewizją.







Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:35, 01 gru 2010
Parę lat temu pojechałam do hodowcy kaktusów w Węgrowie po agawę tę białą na zdjęciu poniżej. Tej odmiany nie było, ale oczywiście wróciłam z .... 30-toma innymi !!!!




Kolekcja moich agaw jeszcze przed tą dostawą








Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 12:44, 01 gru 2010





Kaktusy będę zawsze darzyła wielkim sentymentem, stąd pojawiają się w moim obecnym ogrodzie
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 13:01, 01 gru 2010
Kaktusy zimą stoją na parapetach w wysokim podpiwniczeniu w temp. +12 stopni, a czasem mniej, od października do końca kwietnia. 1 maja mają przeprowadzkę do namiotu-szklarenki, dobudowanego do dużego namiotu warzywnego (pomidory, nowalijki). Ma oddzielne wejście, a znajduje się w pobliżu kąciku zapachów i motyli. Drzwi można uchylać, bo temperatury latem są bardzo wysokie, dochodzą do +50 stopni.
Ma to swoje dobre strony w kwietniu, jak słoneczko przygrzewa, w ciepełku można tam posiedzieć.






zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10359
Dodany 17:31, 01 gru 2010
Przeczytałem tę historię z rozdziawioną buzią. Jaką masz ogromną kolekcję . A jeszcze szklarnia - no i pomidory. Kiedy na to wszystko znajdujesz czas .Gorące słowa uznania i podziwu.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71242
Dodany 18:21, 01 gru 2010
Tutaj właściwie Babcia Jasia działa, ja działałam jeszcze dwa lata temu, ale teraz rzadziej jeżdżę, tylko żeby pogadać niż robić, cięcie bukszpanów, takie tam robótki, a babcia po kryjomu zawęża gatunki. Sabotaż i tyle.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies