Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Żurawka - Heuchera

Matka
Obraz 452

Dołączył: 14 lis 2010
Posty: 7597
Dodany 22:05, 04 sie 2011
Właśnie tak sie zastanawiam i dochodzę do wniosku, że nie wiem co to znaczy półcień??trochę słonka trochę cienia?ale słonka tego do czy po południu?bo oba inaczej grzeja i nasloneczniają takie delikatne liście jak u hortensji czy żurawek przecież?hmmm....
____________________
U Matki
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50098
Dodany 22:50, 04 sie 2011
No właśnie o to chodzi - jak słońce świeci dajmy 10 godzin to tak gdzie około 5 jest już półcień
alinak
Img 0039

Dołączył: 31 sie 2010
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7527
Dodany 23:07, 04 sie 2011
kochani pólcień może oznaczać pory nasłonecznienia ,ale również w sensie rozproszonego słońca np. pod kanarami drzew , gdzie słońce operuje przez liście i jest półcień . żurawki citronelle. nie lubia ostrego slońca , ale np , między bukszpanami będą miały półcień , bo ten ich osłoni od palącego słońca .podobnie np. kula na pniu , da im częściowe zacienienie, o to chodzi .
____________________
zapraszam do ogrodu u stóp klasztoru- pozdrawiam Alina ++wizytówka ++przebudowa przedogródka ++OGRÓD U STóP KLASZTORU CZ.II ++-http://ogrodustopklasztoru.blogspot.com/?spref=fb
Gardenarium
 mg 3368

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 72732
Dodany 09:20, 05 sie 2011
Syla napisał(a)
Na słońcu posadziłam odmiany żurawek:
czerwona "Beaujolais"
żółta "Miracle"
Te dają radę jak równiesz "Lime Marmalade". Nie przypalają się listki. Natomiast u mnie "Citronelle" na słońcu wiecznie ma przypalone listki.


magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 10:31, 05 sie 2011 , edytowany o 10:32, 05 sie 2011
Bogda napisał(a)
Właśnie tak sie zastanawiam i dochodzę do wniosku, że nie wiem co to znaczy półcień??trochę słonka trochę cienia?ale słonka tego do czy po południu?bo oba inaczej grzeja i nasloneczniają takie delikatne liście jak u hortensji czy żurawek przecież?hmmm....


Bogda - to tak jak z dziećmi / i dorosłymi również / - powinno się unikać słońca między 10 a 15-16, gdyż wówczas najsilniej operuje i takie miejsca nazywamy silnie nasłonecznionym. Alinka słusznie też zauważyła - że takie słońce można rozproszyć np. konarami drzew i wówczas mamy już półcień. Największy - najgłębszy cień - to jest cień bydynku i cień jaki daje cis.
A jest jeszcze pojęcie cienia deszczowego - każdy budynek ma taki cień - gdzie suma docierających opadów jest niższa.
____________________
GabiK

Dołączył: 04 lip 2011
Skąd: tuż pod Warszawą
Posty: 3378
Dodany 10:55, 05 sie 2011
Takie proste i często skomplikowane określenie jak cień, a jak się zagłębić...
U mnie słońce na większości ogródka jest od świtu do 13-14, a potem cień budynku, czyli głęboki.
To ja mam cienistą, półcienistą, czy jaką w końcu?
Miała być cienista, północna, a w końcu nie wiem.

Zeszłyśmy z żurawek na cień, ale to ważne dla wielu roślin.
____________________
Ogrodniczka in spe - Miniaturowy ogródek
magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 11:32, 05 sie 2011 , edytowany o 11:35, 05 sie 2011
Rzadko kiedy mamy ogrody całe w słońcu - więc należy patrzeć na porę w jakiej to słońce u nas operuje.Jeśli masz od świtu do 13-14 słońce to łapiesz się na najbardziej słoneczną porę i na najbardziej parzące słońce - troszkę krócej 4-5 godź., ale masz je. To powinno wystarczyć roślinom "słońcolubnym" A jakie rośliny wytrzymają takie słońce? - to tak jak z nami - jeden spali się na raka po pół godzinie a drugi po trzech, inny może się smażyć godzinami.
A może określano Ci działkę jako półcienistą wczesną wiosną lub jesienią? Wtedy słońce jest niżej i podejrzewam że cień będziesz mieć wcześniej.
____________________
GabiK

Dołączył: 04 lip 2011
Skąd: tuż pod Warszawą
Posty: 3378
Dodany 11:45, 05 sie 2011
Nikt nie określał tak naprawdę - tak jakoś uznaliśmy, że skoro od północy, to cień. A budynek nie jest taki wysoki i tak szybko cienia nie rzuca. Ja się tam cieszę, ale nie wiem, co roślinki powiedzą, takie np. funkie w najbardziej słoneczym miejscu. Nawet trawy kupiliśmy mieszankę cieniolubną. W sumie bokami to prawie ciągle cień, od którego kawałka płotu, ale pod metalowym płotem całkiem słonecznie jest.

A wracając do żurawek - kupiłam 2 Berry Smoothie i chyba padły. Zaschły i nic nie wypuszczają. Z 3 Fire Chief jedna chyba też na straty. Palace Purple też jakieś 2-3 wypadły, ale ich jest najwięcej.
Czy te co się zadomowią, będą już rosły? Czy różne żurawki mają różne upodobania pielęgnacyjne? Czy te nowe piękne odmiany są mniej wytrzymałe?
____________________
Ogrodniczka in spe - Miniaturowy ogródek
Gardenarium
 mg 3368

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 72732
Dodany 08:29, 10 sie 2011
Sebek napisał(a)


Żurawka "Georgia Peach"



Uważam, że są cudowne i takie wesołe.
GabiK

Dołączył: 04 lip 2011
Skąd: tuż pod Warszawą
Posty: 3378
Dodany 09:20, 10 sie 2011
Bardzo smakowita ta Georgia.

A co może obgryzać żurawki? Moja Autumn Leaves ma podjedzone niektóre liście. Nie w dziurki, tylko od brzegu, tak jakby ktoś owoc nadgryzał. Nikogo nie przyłapałam.
____________________
Ogrodniczka in spe - Miniaturowy ogródek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies