Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Jak ciąć róże?

Rene

Dołączył: 09 wrz 2011
Posty: 2
Dodany 16:54, 18 kwi 2012
Witam
Cudownie, że znalazłam ten wątek bo borykam się z pewnym problemem dotyczącym cięcia róż. W zeszłym roku odniosłam wrażenie, że poprzenosiłam czarną plamistość z chorego krzaczka na dwa zdrowe tnąc je nieodkażonym sekatorem. Ponieważ w tym roku dopadła mnie prawdziwa "choroba różana" (dodam, że pod wpływem tego forum ) i czekam na "bardzo cenną przesyłkę " z Rosarium nie chciałabym popełnić tego samego błędu. W jaki sposób mam odkażać sekator i czy nadaje się do tego np ogrodnicze mydło potasowe ?

Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49979
Dodany 19:23, 21 kwi 2012 , edytowany o 19:23, 21 kwi 2012
Wg mnie nie trzeba go przemywać - ja bym potem te przycięte pędy posmarował maścią ogrodniczą...
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71210
Dodany 18:51, 07 cze 2012
Odkażanie narzędzi denaturatem można robić.

http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/229-narzedzia-dla-ogrodnika
Anita1978
Image

Dołączył: 04 lip 2012
Skąd: Okolice Piotrkowa Trybunalskiego
Posty: 5858
Dodany 18:46, 05 lip 2012
witam
proszę spójrzcie czy u moich róż okrywowych te dłuższe zdecydowanie pędy trzeba wyciąć lub przyciąć? jakieś dziwne...
____________________
ogródek Anity
AniaDS
P9250250

Dołączył: 25 sty 2011
Skąd: małopolska
Posty: 5078
Dodany 19:19, 05 lip 2012
Witaj Anitko, właśnie odpowiedziałam chyba na Twoje pytanie zadane pod artykułem o różach pnących .
Tak jak myślałam, to nie są odrosty korzeniowe, to Twoja róża tak pięknie się rozrasta .
____________________
Ania i róże i cała reszta :)
Anita1978
Image

Dołączył: 04 lip 2012
Skąd: Okolice Piotrkowa Trybunalskiego
Posty: 5858
Dodany 22:09, 05 lip 2012
Tak????
No to super
bo ja to taka zielona jestem...i naczytałam się coś o odrostach korzeniowych i od razu popędziłam przyglądać się moim różom! ufff...
____________________
ogródek Anity
Anita1978
Image

Dołączył: 04 lip 2012
Skąd: Okolice Piotrkowa Trybunalskiego
Posty: 5858
Dodany 22:17, 05 lip 2012
To jeszcze ja- pani Aniu-czy w jakiejś awaryjnej sprawie dot.róż można do Pani???
Tym razem mi sie udało bo już miałam sekator szykować
Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam
____________________
ogródek Anity
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71210
Dodany 22:47, 09 paź 2012
Wiosną można skorygować róże, zwłaszcza starsze okrywowe, aby całkowicie nie zagaiły terenu. Podczas konserwacji cięliśmy je radykalnie jak żywopłoty nożycami szpalerowymi. Można też przycinać pędy zbyt wybujałe jeśli nam wrastają gdzie nie trzeba.
ele2001
Dsc03632

Dołączył: 25 lis 2011
Skąd: Kępno
Posty: 1485
Dodany 16:07, 29 gru 2012 , edytowany o 16:31, 29 gru 2012
Przejeżdzając kiedys przez jakaś miejscowośc natknąłem sie na starszego ogrodnika który przycinał róze wiosna w ten sposób że tegoroczne świeże pedy przycinał do 3-4 oczek tłumaczyl mi że róze przycięte w ten sposob zakwitna nieco póżniej ale będą niższe bardziej zwarte i obficiej zakwitną.
zapytałem go również jak nawozi róze czy używa jakiegoś gotowego preparatu a on mi na to że przy takiej powierzchni -to był jakiś park,uzywa;
50gr.siarczanu amonu i 50gr rsiarczanu potasowego na 1m kwadratowy a jeśienia na przełomie sierpnia i września jednorazowo 50gr wysokoprocentowej soli potasowej a co trzy lata wapnuje wapnem nawozowym jeśli to konieczne pewnie po sprawdzeniu ph- co Wy o tym sądzicie a w szcególności te pytanie kieruje do szefowej przeciez siarczan amonu zakwasza ziemie dlatego po pewnym czasie ją wapnuje - wczesniej nad tym sie nie zastanawiałem ale teraz kiedy łaskawszym okiem patrze na róże mnie to zaciekawiło.
____________________
Przemo - Ogród mały, ale pojemny;)
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71210
Dodany 16:43, 29 gru 2012
Ja wolę nawozy wieloskładnikowe i w przypadku róż - takie specjalne do róż.
Pan pewnie badał glebę a że jest ogrodnikiem starej daty to stosuje dawne nawozy, albo dlatego że tanie.


Ale tak w ogóle to uważam, że najważniejsze jest wykopać wielki dół i odpowiednio przygotować mieszankę, w którą się sadzi róże. Potem ściółkować róże grubo, spróchniałym kompostem z obornikiem, niech się ukorzeniają też pędami. Sadzimy głęboko, miejsce szczepienia pod ziemią.

Kiedyś w miejsce gdzie miała powstać różanka na 30 krzewów wykopałam spory rów, wymieniłam ziemię całkowicie, nasypałam krowiaka granulowanego i próchnicy, plus coś tam jeszcze (jakaś ziemia kwiatowa z worków) i dopiero w to posadziłam róże. Miały jak w puchu i kwitły bardzo obficie. Nigdy ich nie nawoziłam.

Co do przycinania to wszystko zależy od tego jakie to są róże.

Na kwiaciarstwie mnie uczyli, że jak tnę krótko czyli nisko przy ziemi, róża wytworzy mniej pędów ale długie i wtedy takie róże się nadają na kwiat cięty, bo długie i smukłe i jeden kwiat masywny, okazały.

A jak chcemy mieć więcej kwiatów, ale nie zależy nam na długości, to zostawiamy więcej oczek. Wtedy pędów będzie więcej ale krótkie. To dotyczy róż wielkokwiatowych.

Z bukietowymi jest pewnie tak samo.

Teoria pana ogrodnika nie wiem jakich róż dotyczyła, ale nie wydaj mi się słuszna. Samo cięcie nie wpłynie na gęstość krzewu i obfitość kwitnienia. To jest sprawa bardziej złożona i zależy głównie od tego ile róża ma pokarmu w glebie. Cięcie to już sprawa drugorzędna jeśli chodzi o obfitość kwitnienia.


Moje róże po nawożeniu wypuszczają niesamowita ilość grubych, mięsistych ciemnych pędów prosto z ziemi, więc to stymuluje kwitnienie.

U róż pnących kwitnienie stymuluje także poziome przyginanie i przywiązywanie starszych pędów, na których wyrastają pędy z kwiatami.






Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies