Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii)

marcin_pacyna

Dołączył: 29 mar 2015
Posty: 128
Dodany 11:50, 20 maj 2017
Witam. Mam pytanie z kategorii głupich - teoretycznych może bardziej niż głupich, po prostu jestem ciekawy.
Z jakiego powodu należy odczekać jeden dzień po pryskaniu roztworem tymolowym przed pryskaniem OW, a w drugą stronę aż tydzień? Co by się stało, gdyby użyto jedno z drugim?
Z góry dziękuję za zaspokojenie mojej ciekawości.
Marcin
Mary
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Skąd: Warszawa
Posty: 1502
Dodany 12:40, 20 maj 2017
Mazan,

Proponowałeś dodanie olejku rozmarynowego do RT, żeby zwiększyć spektrum działania.

A czy mogę domieszać też/lub lawendowy? Już widzę, że w tym roku będę miała problemy z komarami, więc kombinuję, jakby je odstraszyć.

____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 3762
Dodany 20:24, 20 maj 2017
Mary

Wystarczy sam roztwór tymolowy - odstrasza je zapach tymolu. Te olejki można mieszać w dowolnym stosunku.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 3762
Dodany 20:29, 20 maj 2017
Marcin_pacyna

Już o tym pisałem. Niejednokrotnie. OW chemicznie jest słabym związkiem i rozpada się na 'części składowe' tracąc swoje własności, dlatego jest to zalecenie.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Mary
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Skąd: Warszawa
Posty: 1502
Dodany 22:53, 20 maj 2017
Dziękuję.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
marcin_pacyna

Dołączył: 29 mar 2015
Posty: 128
Dodany 10:31, 21 maj 2017
Mazan - dziękuję. To chyba jeszcze głupsze pytanie mam, ale zadam. Czy mogę używać tego samego spryskiwacza? Sam pisałeś o zapachu tymolu, jest praktycznie nie do pokonania - spryskiwacz niby dokładnie wymyty, a i tak czuć z daleka. Oczywiście zapach to jedno, ale widzę, że nie wszystko da się dokładnie przepłukać (widzę, że w wężykach w środku są białe osady). Czy gdyby coś zostało z roztworu tymolowego w spryskiwaczu, w którym będę miał OW, to coś się stanie, w sensie czy OW straci swoje właściwości?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
skarabeusz
1

Dołączył: 15 wrz 2014
Skąd: niedaleko do Warszawy
Posty: 562
Dodany 11:00, 21 maj 2017
Marcin, bez przesady.. to nie roundup.
____________________
Magdalena Enklawa w mieście
anna_t
Imag0399

Dołączył: 27 kwi 2015
Posty: 12425
Dodany 12:58, 21 maj 2017
Mazan napisał(a)
Anna_t

Stężenie 5 ml/l paraliżuje nawet ślimaki, a biedronka nie wie, że ją coś unicestwiło. Niektórzy ogrodnicy robią z tymianku obwódki rabat żeby ochronić rośliny. Wystarczające stężenie to 0,2 - 0,3%.
Ciśnie się pytanie czy nie "popękały" liście na krótkich odcinkach wzdłuż nerwów. Pisałem o takim działaniu w fitoremediacji. Choć to ekologia, ale skoncentrowana i działanie jest mocne.



Pozdrawiam

czyli max 3ml/l?
biedronki może sparaliżowało ale mszyce nie...
pryskać do skutku RT czy co robić?
____________________
Ania Nowocześnie z różanką
skarabeusz
1

Dołączył: 15 wrz 2014
Skąd: niedaleko do Warszawy
Posty: 562
Dodany 13:22, 21 maj 2017
anna_t napisał(a)

czyli max 3ml/l?
biedronki może sparaliżowało ale mszyce nie...
pryskać do skutku RT czy co robić?


Ja stosuję 8- 10 ml RT /5 l wody. Pięknie działa na bukszpany i róże, które są w przewiewnym miejscu. Grusza drobnoowocowa nie ma jak na razie śladu rdzy.

Jednakże róże, które mam przy tujach to jakaś masakra. Plaga mszyc i RT nie działa tam.. a pryskam zawsze na przemian z OW.

Zmasakrowałam je trochę traktując miksturą tj. wodą z mydłem potasowym i octem, bo dałam za dużo octu...fakt, mszyce zczerniały , ale listki też. Teraz wszystko się odbudowuje, a mszyce znowu atakują. Pryskałam co 2 dni wodą z mydłem potasowym z czosnkiem, czasem z gnojówką z pokrzyw, jest ich mniej, ale nadal się panoszą w tamtym miejscu.
Dzisiaj jak zobaczyłam na poszczególnych pędach mszyce- nie wytrzymałam i mospilan poszedł w ruch.

____________________
Magdalena Enklawa w mieście
anna_t
Imag0399

Dołączył: 27 kwi 2015
Posty: 12425
Dodany 13:53, 21 maj 2017
dziękuję Madziu.. ja nie chciałabym chemii..zaparłam się w tym roku, nakupowałam składników i naprawdę liczyłam na efekt. może za krótko, moze za parę miesięcy bedzie efekt?
narazie zdjęcłam te mszyce palcami, nawet jakieś czerwone się pojawiły


a jakie robisz proporcje wody, potasowego i czosnku?
____________________
Ania Nowocześnie z różanką
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies