Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Odwodnienie ogrodu i odprowadzenie deszczówki

Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73929
Dodany 07:54, 06 sie 2016
Pytanie na wagę złota:

ile dni stoi woda zanim wsiąknie?
lancome007

Dołączył: 07 cze 2016
Posty: 14
Dodany 09:31, 06 sie 2016
Witam,
Z góry dziękuję, że Pani próbuje jakoś pomóc.
Na to pytanie ile dni stoi woda, trudno jest odpowiedzieć, bo średnio co drugi dzień u nas leje. Na obrzeżu w tujach z boku domu, mniej więcej od połowy do końca działki woda stała w kamieniu myślę że ok 4-5 dni. Zaś w tym nieszczęsnym kwadracie od dnia tej największej pierwszej nawałnicy na podlasiu (kiedy rano ci partacze siali trawę), mój mąż mógł skosić ten kawałek tylko raz, bo ciągle pada i praktycznie od tego kwadratu w stronę przodu działki da się chodzić a tam jest grząsko.

Poza tym jeszcze pewnie z ważnych informacji, nasz dom był budowany na tej ulicy jako dwa pierwsze domy. Zaś nastęne domy nie wiadomo dlaczego pobudowały się wyżej o jakieś 30 cm. Także działka nowego sąsiada, który równał teren może tydzień przed tym jak my zaczęliśmy robić ogród (to ta sama firma robiła) jest jakieś 30cm wyżej. Zaś z drugiej strony naszej działki z tylną jej granicą graniczy kawałek chaszczy, z kolei z bocznę jej stronę graniczy działka gdzie do niedawna też były chaszcza, a jakieś może 2 tygodnie przed rozpoczęciem pracy nad naszym ogrodem właściciel tej działki robił tam porządek, skosił chaszcze, zatrudnij cata który równał ziemię.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73929
Dodany 16:46, 06 sie 2016
Niedobrze, oj niedobrze
Na razie, aby rośliny nie padły proponuję w najniższym miejscu wykopać dół, wsadzić pompę i odpompować wodę w chaszcze, inaczej wszystko pójdzie na marne Kombinuj, patrz, a może zrobić takie odwodnienie, że poprowadzić rurami drenacyjnymi gdzieś właśnie gdzie będzie niżej i z dołu pompować poza działkę?

My też mieliśmy takie ogrody, że nam drzewa zatopiło po ulewach, ale w tym roku zrobiliśmy odwodnienie i trawnik pokazywałam dopiero co, na wystawę się nadaje i już nic nie padło. Najniższe rabaty podnieśliśmy, na ich granicy jest rura drenacyjna i po kłopocie. Ale wymagało to precyzji (zmierzenie niwelatorem spadków).
tomek_bialystok

Dołączył: 30 mar 2015
Posty: 2
Dodany 09:19, 09 sie 2016
Ekspertem nie jestem, ale w moim przypadku udało się opanować zalewanie działki. Można było lepiej, ale i tak jest dobrze.

Po większych deszczach działka wyglądała tak:


Jest jedną z niżej położonych działek w okolicy i z tym nie bardzo było co zrobić. Rozmowa z sąsiadami o podnoszeniu działki kończyła się na stanowczym "nie, bo mnie będzie zalewać".

W związku z tym, że nie widzieli problemu w zalewaniu mnie, powstało ogrodzenie z podmurówką. Teraz każdy radzi sobie ze swoją wodą na swoim terenie.

Prawy, górny narożnik działki jest najniżej położonym punktem działki. Przy kopaniu tam dziury, przekrój wyglądał mniej więcej tak:


Około 30cm gliniastego piachu
Około 50cm gliniastego czarnoziemu
Około 50cm gliny
Niżej piasek z wodami gruntowymi.

Jak to oznajmił sąsiad, który mieszka t okolicy od 50 lat "tu zawsze było bajoro".

Po prawej stronie działki ułożyłem rurę drenażową. W wykopany dół weszły 4 beczki 180 litrów. Beczki są ze sobą połączone kawałkami rury drenażowej.




Do beczek przypiąłem rurę drenażową i dodałem odpowietrznik.


Beczki obsypałem gruzem i piaskiem. Na wierch poszedł czarnoziem, co nie było najlepszym pomysłem.

Przy normalnych opadach deszczu taki system w moim przypadku się sprawdza. Przy ulewnych deszczach woda potrafi utrzymywać się w najniższym punkcie działki przez kilka godzin.
Przy opadach katastrofalnych, woda nie ma gdzie wsiąkać i potrafiła stać kilka dni. Odczuwały to rośliny. Ostrokrzew i berberys nie za dobrze, jeżyna wręcz uwielbia. Tuje jakoś to zniosły.
Sytuacja taka ma miejsce dwa/trzy razy w roku.

Na taką okoliczność część czarnoziem nad beczkami zastąpiony został piaskiem, a rura odpowietrzająca zamieniona na większą średnicę (200mm).
Pozwala to na wrzucenie w baczki pompy zatapialnej i odpompowanie wody na ulicę, gdzie zajmuje się nią kanalizacja deszczowa.

Co do kosztów:
-beczki - około 10-15zł za sztukę
-rura drenażowa + geowłóknina - nie pamiętam
-piasek (pulpa) - około 150zł za 3 tony
-szpadel - lepiej kupić jeden porządny w cenie trzech słabszych.
-pompa + 50m rury 1" - 200zł
Nika82
574834 372022532853971 578189837 n

Dołączył: 20 lip 2016
Posty: 13
Dodany 13:02, 18 sie 2016
Mówisz, że ekspertem nie jesteś, ale moim zdaniem choć instalacja amatorska, to paradoksalnie profesjonalna
effka
Img 20200603 190945

Dołączył: 27 paź 2016
Skąd: Dolny Śląsk
Posty: 12455
Dodany 12:27, 27 paź 2016 , edytowany o 12:31, 27 paź 2016
Dzień dobry
Zaczynam dopiero swoją przygodę z ogrodem.

Zrobiliśmy ostatnio komunikację (chodniki z kostki, podjazdy z grysu, tarasy z płyt) przy naszym startym poniemieckim domku i nastał czas na zieleń. Mam problem z rabatą, która powstała między podjazdem a chodnikiem.

Po obiftych opadach deszczu powstają kałuże. Nie odwodniłam tego kawałka przed rozpoczęciem prac i teraz mam problem. Deszczówka z dachów spływa do rury drenarskiej a potem do studni chłonnej, więc problem jest "tylko" z deszczem który pada na ta rabatkę.

Nagorsze jest to że obrzeża są juz zrobione i nie wiem jak teraz odwodnić ten teren.
Na pewno muszę obniżyć boki rabaty o 5 cm bo w tym momencie jest na równo z obrzeżem i będzie mi kora wypadać. Myślałam o podniesieniu jej i ukształtowaniu takiego mini wzgórka. Czytam, że warto położyć rury drenarskie wokół rabaty i odprowadzić wodę do studni chłonnej ale jak to zrobić jak już utwardzenia są zrobione.....
Załączam fotkę jak to wygląda po deszczu.

(ta wystająca rura karbowana to studzienka sanitarna, która będzie na równi z ziemią).

Z góry dziękuję za wszelaka pomoc i uwagi


____________________
Ewa Od domowniczki do ogrodniczki Chcesz być szczęśliwy jeden dzień - upij się,chcesz być szczęśliwy tydzień - ożeń się, chcesz być szczęśliwy całe życie - zostań ogrodnikiem.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73929
Dodany 14:06, 27 paź 2016
Rabata jest mała i zakopanie czegokolwiek na jej terenie zajęłoby sporo miejsca i wtedy nic byś nie posadziła.

Trzeba chyba przepust zrobić pod chodnikiem i odprowadzić wodę poza tę rabatę. Na rabacie w najniższym miejscu zakop rurę drenacyjną.

A może okazać się, że sama rura zbierze wodę i bez przepustu się obejdzie.
effka
Img 20200603 190945

Dołączył: 27 paź 2016
Skąd: Dolny Śląsk
Posty: 12455
Dodany 15:02, 27 paź 2016
nie napisałam ale pod tą rabatą jest rura drenażowa ułożona na tłuczniu ze spadkiem, która odprowadza wodę deszczową z rynien do studni chłonnej daleko w ogrodzie, może wystarczy?
____________________
Ewa Od domowniczki do ogrodniczki Chcesz być szczęśliwy jeden dzień - upij się,chcesz być szczęśliwy tydzień - ożeń się, chcesz być szczęśliwy całe życie - zostań ogrodnikiem.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73929
Dodany 15:54, 27 paź 2016
Skoro jest to powinna odprowadzić, to nie problem, tylko czy jest z właściwej strony i dobrze wykonane?
effka
Img 20200603 190945

Dołączył: 27 paź 2016
Skąd: Dolny Śląsk
Posty: 12455
Dodany 16:01, 27 paź 2016
W tym sęk, poprowadzona jest mniej więcej po środku w poprzek rabaty, wykonana dobrze, bo ładnie odprowadza deszczówkę, ale nie jest to najniższe miejsce na rabacie, bo była tworzona nie na potrzeby odwodnienia rabaty tylko odprowadzenia deszczówki z rynien.
____________________
Ewa Od domowniczki do ogrodniczki Chcesz być szczęśliwy jeden dzień - upij się,chcesz być szczęśliwy tydzień - ożeń się, chcesz być szczęśliwy całe życie - zostań ogrodnikiem.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies