Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Fitoremediacja czyli biorekultywacja i nie tylko

jankosia
 dsc6768

Dołączył: 20 mar 2014
Skąd: łódzkie
Posty: 3124
Dodany 12:17, 24 lis 2014
Ja to teraz nie robię nic innego tylko zaczytuję się w twoich postach o ekologicznej ochronie roślin Pisząc o walce z zarazą ogniową masz na myśli profilaktykę? Bo czytałam że porażonych nią drzew nie da się uratować jeśli weszła na pień na przykład.
Spróbowałabym oprysku z czeremchy. Czy mogę użyć tej amerykańskiej? Bo pospolitej u mnie brak. I kiedy powinnam opryskać? Jak pąki pękają czy jeszcze wcześniej?

Dziękuję za cenne rady
____________________
Monika. Gdybym tylko mogła nie wychodzić z ogrodu...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 13:55, 24 lis 2014
Jest pewna specyfika działania środków ochrony. Naturalne mają to do siebie, że roślina pobiera je w całości, gdyż znajdują się w nich substancje, które służą jej do wzmacniania wielu procesów życiowych /odporności, wzrostu czy wytrzymałości na stres abiotyczny/, a występują we wszystkich roślinach tylko w ograniczonych ilościach, często jako tzw cząsteczki sygnałowe informujące komórki rośliny o zaistniałej sytuacji stresowej. W potrzebie są użyte przez roślinę jako swoiste remedium.
Czeremcha amerykańska ma takie same właściwości tylko jest późna dlatego częściej w użyciu jest pospolita. Dobrym dodatkiem do niej jest wyciąg z wrotyczu. W sieci na ten temat jest niewiele albo nic, gdyż przede wszystkim stosuje się czeremchę w fitoterapii.
Inną specyfiką stosowania naturalnej ochrony jest systematyczność. W tej sytuacji nie można spodziewać się pozytywnych efektów zachowując sezonowość zabiegów, czyli 'od przypadku do przypadku'. To może być męczące, a nawet zniechęcające.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
jankosia
 dsc6768

Dołączył: 20 mar 2014
Skąd: łódzkie
Posty: 3124
Dodany 14:01, 24 lis 2014
Wrotycz także widziałam u siebie na polanie, także przetestuję. Systematyczność to podstawa- to już wiem po warzywniku. Mam czas to się zajmę tymi drzewkami. Nadchodzący rok jest i tak tym kiedy jabłonie nie będą chciały mi kwitnąć więc postaram się doprowadzić je do porządku żeby chociaż za dwa lata mieć coś z tego.
Dziękuję ślicznie i będę śledzić. Nie myślałeś o napisaniu książki? A może już napisałeś?

Pozdrawiam
____________________
Monika. Gdybym tylko mogła nie wychodzić z ogrodu...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 14:28, 24 lis 2014
Hahaha, coś takiego było, ale całe wieki temu i nie na ten temat. Teraz już nie mam tego zapału. Skrót wielkości posta jeszcze, jeszcze, ale nic więcej. Zobaczysz, że nie tyle wiek, co obowiązki będą przeszkodą, a raz wybita z rytmu - przestaniesz.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
jankosia
 dsc6768

Dołączył: 20 mar 2014
Skąd: łódzkie
Posty: 3124
Dodany 17:05, 24 lis 2014
Tak czułam właśnie że coś jest na rzeczy- za duża wiedza jak na zwykłego forumowicza
Nie doceniasz mnie ale faktem jest, że na pierwszym miejscu jest u mnie ogród ozdobny, potem warzywnik a potem dopiero sad. Trzeba mieć jakąś hierarchię ważności żeby na takiej działce (prawie dwa hektary) móc wszystko ogarnąć Jeśli z czymś nie daję rady to się nie obwiniam - nie ma sensu.

Pozdrawiam
____________________
Monika. Gdybym tylko mogła nie wychodzić z ogrodu...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 18:47, 24 lis 2014
Doceniam choćby dlatego, że trafiłaś na Ogrodowisko. Mając inną hierarchię ważności musiałabyś wybrać inne forum, które dałoby Ci satysfakcję z realizacji takich, a nie innych zainteresowań.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 17:01, 07 sty 2015
Uprawiając drzewa i krzewy owocowe /nie tylko/ częstym problemem staje się zmęczenie gleby. Pisałem już o tym i przypominam, że jest to wynikiem osłabienia aktywności mikrobiologicznej gleby. Należy zatem odnowić życie glebowe, ponieważ to symbiotyczne mikroorganizmy glebowe są głównym 'dostawcą' substancji odżywczych dla roślin szczególnie wieloletnich, takich jak drzewa i krzewy. Przede wszystkim mikroelementów, o które w glebie coraz trudniej.
Objawami niedoborów są bardzo często obserwowane 'oznaki dziczenia' charakteryzujące się wiotczeniem przyrostów, drobnieniem liści, ograniczaniem lub wręcz zanikaniem kwitnienia, a w łagodniejszych przypadkach brązowienie lub zamieranie pąków, kędzierzawienie liści i wiele innych. Wyglądem mogą przypominać niektóre choroby infekcyjne, a nawet uszkodzenia przez szkodniki /dziurkowatość/. Powodem jest niewłaściwy odczyn pH gleby, zachwiany stosunek makro- i mikroskładników /jednostronne nawożenie/, dla niektórych mikroelementów może być zbyt wysoka zawartość substancji organicznej. Trzeba wiedzieć, że stosując wiele środków ochrony chemicznej /Miedziany, Tiowol, Siarkol, Dithane/ dostarczamy też mikroskładniki, które dodatkowo "uzupełniamy" nawożeniem Mikro.
Problemu przenawożenia mikroelementami nie ma, ale występuje punktowo po zabiegach w sadzie czy ogrodzie, natomiast jest problem niedoborów i z nim stykam się najczęściej.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
kosolka
 20160627 150327

Dołączył: 11 lip 2014
Skąd: kujawsko-pomorskie
Posty: 6457
Dodany 11:27, 15 lut 2015
Witam. Skierowała mnie do Ciebie Toszka odnośnie cięcia drzewek i krzewów owocowych. Wkleiłam u siebie zdjęcia, choć nie wiem czy będziesz w stanie coś mi podpowiedzieć - zdjęcia wyszły jak wyszły, słońce+szron.. Będę wdzięczna gdybyś zajrzał. Pozdrawiam!
____________________
Ola Kosolkowa pasja
mar_za
Img 20180617 084556 burst002 1

Dołączył: 03 sie 2013
Posty: 578
Dodany 15:53, 26 kwi 2015
Mnie też przysłała Toszka, ale w sprawie moreli. Czy mógłbyś ocenić czy ona jeszcze "żyje"?
Wkleiłam u siebie zdjęcia na str. 9
Z góry dziekuję.
____________________
Marzena- Mus owocowy w miejskiej dżungli
HANNYA33
Images

Dołączył: 06 maj 2014
Skąd: Zachodniopomorskie
Posty: 111
Dodany 14:05, 07 lip 2015 , edytowany o 14:07, 07 lip 2015
Witaj Mazan
To i ja mam do Ciebie pytanie
Z racji tego że jesteś doradcą na forum, przeczytałem cały Twój wątek, mądra głowa po szkole jesteś
Możesz mi doradzić co zrobić żeby pozbyć się szczawiu, bo ręcznie to masakra, powoli się poddaje, ale jeśli to jedyny sposób to trudno, może jakoś dam radę? chemia nie wchodzi, nie używam
Myślałem żeby to zaorać i posiać jakiś poplon, tylko nie wiem co czy żyto, czy gorczyce, a może łubin, tylko jak przeoram czy nie odrośnie z korzenia, tego się boję że tyle pracy na marne
Zdjęcia są u mnie w wątku.
Pozdrawiam serdecznie
Szacunek za wiedzę!
____________________
Mój wątek Tu na razie jest chwastowisko, ale będzie...
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies