Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Kompost, kompostowanie i kompostowniki

Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 12830
Dodany 21:55, 06 lis 2018
waldek727 napisał(a)

Czy mogłabyś Gosiu zamieścić link do artykułu, (...)


Waldku, ty tak na poważnie?

Dla mnie nie potrzeba żadnego opracowania aby z obserwacji i doświadczeń kuchennych wiedzieć, że przy bocznych ścianach pryzmy lub ażurowego kompostownika ani nie ma stabilnej wilgoci, ani odpowiedniej wysokiej temperatury. W garnku też trzeba zamieszać od czasu do czasu zwłaszcza jak potrawa gęsta Tak samo w kompostowniku powinno się po jakimś czasie przerzucić zewnętrzne warstwy do środka, tak aby procesy kompostowania równomiernie zachodziły.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
malgol
Zawilce

Dołączył: 17 cze 2015
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 4229
Dodany 08:15, 07 lis 2018
Toszka napisał(a)


Waldku, ty tak na poważnie?

Dla mnie nie potrzeba żadnego opracowania aby z obserwacji i doświadczeń kuchennych wiedzieć, że przy bocznych ścianach pryzmy lub ażurowego kompostownika ani nie ma stabilnej wilgoci, ani odpowiedniej wysokiej temperatury. W garnku też trzeba zamieszać od czasu do czasu zwłaszcza jak potrawa gęsta Tak samo w kompostowniku powinno się po jakimś czasie przerzucić zewnętrzne warstwy do środka, tak aby procesy kompostowania równomiernie zachodziły.


Jak to pięknie ,obrazowo wyjaśniłas ToszkoNie mam odpowiedniej wiedzy na ten temat i działam najczęściej intuicyjnie dlatego w dyskusje fachowców nie chcę się wcinać, ale moja sąsiadka ma kompostownik,( taki o którym pewnie Waldku myślisz) do którego wrzuca sie od góry a wyjmuje "rzekomo" od dołu gotowy kompost. Piszę "rzekomo" bo proces kompostowania się tam pewnie odbywa ,ale trwa to już drugi rok i nie wyjęła z dołu ani kubełka kompostu.Ja mam kompostownik zbity z desek, trzykomorowy i przerzucam w nim ze 3 razy w sezonie zalegającą materię i każdej wiosny i jesieni mam kilka taczek pachnącego kompostu. Dla mnie wniosek jest oczywisty
____________________
Gosia -Mój ogród pod lasem Wizytówka
anka_
Bez tytu u 1

Dołączył: 24 sty 2012
Skąd: mazowieckie
Posty: 4556
Dodany 08:50, 07 lis 2018
waldek727 napisał(a)
Czy mogłabyś Gosiu zamieścić link do artykułu, którego autor zaleca przerzucanie kompostu podczas niezakończonego procesu kompostowania materii organicznej?
Wczoraj jak zobaczyłam powyższy wpis aż z ciekawości pogrzebałam w necie. I w przeciągu kilkudziesięciu minut znalazłam kilka opracowań. Żeby nie było- naukowych opracowań, a nie wieści gdzieś... ktoś... kiedyś... napisał na forum. Bardzo prosto tłumaczą zasadność (ba, w niektórych przypadkach wręcz konieczność) mieszania kompostu. Tak więc Waldku myślę, że jak naprawdę będziesz miał chęci zgłębić temat to znalezienie informacji na ten temat nie zajmie ci sporo czasu.
I jeszcze jedno chyba powinno się wyraźnie zaznaczyć- nie można powiedzieć (zakładając kompostowanie 'ogródkowe') że lepsze jest przerzucanie kompostu czy kompostowanie statyczne. To są odmienne typy, choć zdecydowanie w drugim przypadku trzeba bardziej przyłożyć się już na etapie budowanie pryzmy kompostowej.

Wszystkim ciekawym tematu polecam poszperanie w necie i zgłębianie tematu. Ale przede wszystkim, życzę powodzenia w praktyce w ogrodzie... bez względu na metodę...
____________________
Pozdrawiam- Anka Kiedyś będzie tu ogród "Będziesz mieć w życiu ciężkie chwile, ale to one własnie zawsze są tym, co pozwala otworzyć oczy na znaczące rzeczy w twym życiu, których wcześniej nie mogłeś dostrzec" Robin Williams
Kokesz
Karykatura

Dołączył: 20 paź 2015
Skąd: Wielkopolska
Posty: 1590
Dodany 11:53, 07 lis 2018
Oglądałam niedawno chyba w Rok w ogrodzie ogród starszej Pani, która miała bardzo duży ogród i kilka wielkich pryzm kompostowych, których nie przerzucała.
Kompost z nich miała po dwóch latach.
Ja osobiście nie chciałabym czekać na swój tak długo bo potrzebuję go szybciej, no i gdzie go składować jak w małym ogródku miejsca brak.
Ja mam dwie otwarte skrzynie zbite z desek z prześwitami pomiędzy nimi, przerzucam kompost też kilka razy i chyba tak wolę.
____________________
Renata Osiedlowy ogródek
mira
Img 8689

Dołączył: 13 lut 2012
Skąd: małopolska
Posty: 12798
Dodany 22:15, 07 lis 2018
Tak też oglądałam - dla mnie ideał
https://vod.tvp.pl/video/rok-w-ogrodzie,extra-22092018,38784422 - trzeba przetrwać reklamy i 7.52 minucie jest o tym - pomarzyć można

najważniejsze zacząć robić kompost, potem to już wszelkie doktoraty się czyta a i tak musi się dostosować do swoich warunków - dobrze że te doktoraty są .

pozdrawiam
____________________
Mira - Ogrodowy spektakl trwa *** Wizytówka
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4285
Dodany 05:19, 16 lis 2018
Pytanie Megi brzmiało: Czy można jeszcze przerzucać kompost ( w org. kompostownik).

Ja też pięknie i obrazowo na podstawie doświadczeń kuchennych przedstawię przerzucanie kompostu.
Robimy omlet. Gdy stwierdzimy, że spodnia strona jest już dostatecznie usmażona chcemy go przerzucić.
Co robimy?
-Zawijamy brzegi do środka?
-Bierzemy widelec i całość mieszamy?
-A może kładziemy patelnię na patelnię o tej samej średnicy i sprawnym ruchem obracamy omlet, przerzucając go na drugą stronę?

Aniu. Ja temat kompostu i kompostowania zgłębiam od dziesiątków lat. Interesują mnie wyłącznie naukowe opracowania których przeczytałem setki. W żadnej tego typu pracy nie zauważyłem nawet wzmianki o tym, że kompost w zamkniętych kompostownikach należy przerzucać. Co innego polecają na różnych stronach, blogach, poradnikach ludzie którym się wydaje, że piszą o ogrodach i ogrodnictwie. W tych artykułach, za które bym nie zapłacił nawet złotówki nie raz czytałem o tym, że kompost należy przerzucać co dwa miesiące, co sześć miesięcy, zawsze jesienią. Mnie takie wypociny nie interesują, ponieważ zanm dokładnie jak przebiega i na czym polega cały proces kompostowania odpadów organicznych.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
anka_
Bez tytu u 1

Dołączył: 24 sty 2012
Skąd: mazowieckie
Posty: 4556
Dodany 10:26, 16 lis 2018
waldek727 napisał(a)
Aniu. Ja temat kompostu i kompostowania zgłębiam od dziesiątków lat. Interesują mnie wyłącznie naukowe opracowania których przeczytałem setki. W żadnej tego typu pracy nie zauważyłem nawet wzmianki o tym, że kompost w zamkniętych kompostownikach należy przerzucać. Co innego polecają na różnych stronach, blogach, poradnikach ludzie którym się wydaje, że piszą o ogrodach i ogrodnictwie. W tych artykułach, za które bym nie zapłacił nawet złotówki nie raz czytałem o tym, że kompost należy przerzucać co dwa miesiące, co sześć miesięcy, zawsze jesienią. Mnie takie wypociny nie interesują, ponieważ zanm dokładnie jak przebiega i na czym polega cały proces kompostowania odpadów organicznych.

Waldku a możesz mi powiedzieć co rozumiesz pod pojęciem 'zamknięty kompostownik'? Termokompostowniki (plastikowe do kupienia) czy taki np z palet jak większość ma? Bo zastanawiam się czy my o tym samym rozmawiamy.
____________________
Pozdrawiam- Anka Kiedyś będzie tu ogród "Będziesz mieć w życiu ciężkie chwile, ale to one własnie zawsze są tym, co pozwala otworzyć oczy na znaczące rzeczy w twym życiu, których wcześniej nie mogłeś dostrzec" Robin Williams
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 12830
Dodany 10:42, 16 lis 2018
Dobrze się składa, że porównałeś proces tworzenia kompostu do omletu.
Przygotowanie omletu nie jest tak proste jak się wydaje i wymaga przede wszystkim pewnych zwrotów akcji. Istotnie, konieczne jest uzyskanie dobrej jednorodności cząsteczek jaj, które będą zależeć od sposobu ich bicia, używanego przyrządu, energii, techniki itp. Z kompostem jest podobnie -konieczne jest uzyskanie dobrej jednorodności cząsteczek, ciepła, wilgotności...a czy ogrodnik będzie przerzucał czy nie to kwestia jego chęci i pracy. Nikt ogrodnikowi nie zabroni. Tak jak i kucharzowi.

Sposobów robienia omletów jest tak samo wiele jak i kompostu. Wszystko zależy od kraju, a nawet regionu. Pora roku też odgrywa kluczową rolę. Inaczej robisz omlet francuski, gdzie tylko podważasz krawędź za pomocą szpatułki po to by wlać pod spód płynną część i niedopuszczalne jest przerzucanie na drugą stronę...w niektórych regionach za to grozi ostracyzm! Inaczej robi się omlet clafoutis, inaczej kataloński, hiszpański (tortilla), japoński, inaczej 'lustrer', a jeszcze inaczej irański, gdzie szpatułką delikatnie unosisz i przewracasz mieszając składniki.
Omlety można przerzucać, mieszać, zapiekać jak słynny "omelette de la mère Poulard", który wyglądem przypomina suflet lecz w kuchni francuskiej zaliczany jest do omletów...

Wszystko zależy od fantazji, doświadczenia, pomysłowości kucharza, dodatków oraz regionu. Tradycja to - obecnie - dobre imię dla dziewczynki...

W termicznym kompostowniku nie masz jak przerzucać. I myślę, że cenniejszą radą może być zachęta do zajrzenia i ocenienia stanu kompostu i czy aby zawartość nie gnije.

waldek727 napisał(a)
(...) Ja temat kompostu i kompostowania zgłębiam od dziesiątków lat. Interesują mnie wyłącznie naukowe opracowania których przeczytałem setki. W żadnej tego typu pracy nie zauważyłem nawet wzmianki o tym, że kompost w zamkniętych kompostownikach należy przerzucać. Co innego polecają na różnych stronach, blogach, poradnikach ludzie którym się wydaje, że piszą o ogrodach i ogrodnictwie. W tych artykułach, za które bym nie zapłacił nawet złotówki nie raz czytałem o tym, że kompost należy przerzucać co dwa miesiące, co sześć miesięcy, zawsze jesienią. Mnie takie wypociny nie interesują, ponieważ zanm dokładnie jak przebiega i na czym polega cały proces kompostowania odpadów organicznych.


Nie podoba mi się co powyżej napisałeś i w jaki sposób. Nie podoba mi się tak wyrażona marginalizacja. Idąc tym tropem powinieneś zaprzestać pisania na forum, a zająć się publikowaniem prac naukowych...Tylko, że przeciętny Kowalski i Kowalska po pierwsze nie ma czasu na zgłębianie tych prac, po drugie - bez studiów kierunkowych nie będzie w stanie przebić się przez meandry specjalistycznego języka i pojęć. I na koniec - przetworzenie i przyswojenie tych publikacji bez fachowej znajomości terminologii, niestety, często jest niemożliwe. Tyle i aż tyle.
I dodam na koniec, że znam pewnego pana, który także uważa, że jego prawda jest najprawdziejsza. Różnica jest tylko taka, że on uprawia ogród od 50 lat i wie najlepiej jak to się robi, a to co piszą doktorki i profesorki to idiotyzmy



____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
renatta5

Dołączył: 16 lis 2018
Posty: 10
Dodany 13:54, 16 lis 2018
też nie rozumiem tego pojęcia ''zamkniety kompostownik'' ?
____________________
Dajcie mi Boga, a zrobię z niego eksperyment
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4285
Dodany 21:26, 16 lis 2018
anka_ napisał(a)

Waldku a możesz mi powiedzieć co rozumiesz pod pojęciem 'zamknięty kompostownik'? Termokompostowniki (plastikowe do kupienia) czy taki np z palet jak większość ma? Bo zastanawiam się czy my o tym samym rozmawiamy.

Zamkniętych to może niefortunne słowo. Raczej w sensie posiadających boczne ścianki. Mogą to być kompostowniki z desek, z palet, z drągów a nawet z samej siatki.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies