Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Kompost, kompostowanie i kompostowniki

Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 27894
Dodany 13:28, 19 lis 2018


Wnioski z tej dyskusji kompostowej dla mnie są takie:

1, kompost jest dobry
2. kompost zrobiony przez siebie jest lepszy, bo wiemy z czego powstał. I ten i ten kosztuje.
3. metod jest wiele (rodzaje pojemników, przerzucanie etc.) ale natura musi sama zadziałać (wspomagacze tylko wspomagają).

____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Rosa
Kropla

Dołączył: 30 gru 2016
Skąd: obrzeża Warszawy
Posty: 1295
Dodany 14:48, 19 lis 2018
anka_ napisał(a)
Ewo jak widać nie dla wszystkich jest to oczywista oczywistość. I nie do wszystkich dociera, że można i tak i tak- nie ma jednej jedynie słusznej metody.
I swoim postem kolejny raz mnie w tym utwierdzasz. Na 'trudne' pytania, albo unikasz odpowiedzi (ot choćby dołowanie traw w kompoście) lub w arogancki sposób atakujesz rozmówcę. To ty pisałeś, iż nie interesują cię 'czyjeś' wypociny na forach a jedynie prace naukowe. Odwracasz 'kota ogonem' odchodząc od meritum sprawy. Negujesz pracę tysięcy naukowców, ale co ważniejsze negujesz doświadczenia ludzi tu na forum (przerzucanie kompostu). Jednocześnie w autorytatywny sposób starasz się narzucać jedynie słuszną rację.
Odnosząc się do cytatu z amerykańskiego artykułu( nie na rękę ci te artykuły to szukasz sensacji?). Po pierwsze to, że ktoś pisze że się coś przekompostuje nie znaczy że poleca 'walić' pewne rzeczy do domowych kompostowników . Większość badań naukowych odnosi się do działań na dużą skalę. I powiem tak- uważam, że wszystkie z wymienionych rzeczy przekompostują się na gorąco. Czy to znaczy, że wrzucam skórzane buty do kompostu? Nie.
Ale na ten cytat najlepiej odpowie wypowiedź Ewy
Czy ktoś w lesie sprząta produkty linienia zwierząt, martwe zwierzęta ? Nie. I jakoś nie zalegają pryzmami.


Na zakończenie- nie przerzucam kompostu (z braku czasu i siły). Nie kupuję gotowego kompostu z miejskich oczyszczalni, bo na szczęście posiadam 'producentów' nawozów organicznych. Ale jednocześnie uważam, że jeżeli ktoś nie ma dojścia do obornika, możliwości robienia kompostu czy 'zabawy' w zielone nawozy, to lepszym wyjściem jest zakup wspomnianego wyżej kompostu niż nie robienie z glebą nic.



Aniu, jeśli ktoś chce zdobyć TU wiedzę, to także czyta a nie tylko pyta. W tym wątku można znaleźć wszystko o kompostowaniu. I tak podziwiam anielską cierpliwość Waldka i Toszki w tłumaczeniu wszystkiego od kamienia łupanego po kilkadziesiąt razy.
Też tak jak Waldek dołowałam rośliny w kompoście bez doniczek, ale i te zadołowane w doniczkach z dziurkami w spodzie dobrze mi przezimowały.
Powiem tak ..... prawie wszystko kiedyś się przekompostuje czy tam ulegnie degradacji, ale te zwierzaki ściągnięte zapachami i plądrujące kompostowniki to raczej niepożądani goście. I raczej o to chodzi. Poza tym istotna jest też długość kompostowania poszczególnych materiałów. Aniu w lesie obowiązuje łańcuch pokarmowy, są zwierzątka tzw. czyściciele a one wszystko opchną ze smakiem i nic tam nie zalega dłużej . To tak na moją logikę.
Obornik bydlęcy i koński kupuję po 7-8 zł za 50 l worek. Służę telefonem, pan przywiezie i zaniesie na wskazane miejsce. Obornik pochodzi z małych gospodarstw, więc i mało chemii.
I wiesz jak sobie pomyślę, że do warszawskiej kompostowni trafia trawa z miejskich trawników i liście no i oczywiście wraz z nim metale ciężkie, to wolałabym by moje kwiatki, drzewka i krzaczki dostały tylko rosahumus i obornik granulowany zamiast tych dobroci z kompostowni.
anka_
Bez tytu u 1

Dołączył: 24 sty 2012
Skąd: mazowieckie
Posty: 5294
Dodany 16:16, 19 lis 2018
Ewo jakbyś czytała uważnie i ze zrozumieniem, to byś doczytała, że nie kupuję gotowego kompostu, bo na szczęście posiadam 'producentów' nawozów organicznych.
Ale dziękuję za propozycję, być może kiedyś będę szukać tego typu namiarów.
Pozdrawiam.
____________________
Anka Kiedyś będzie tu ogród "Będziesz mieć w życiu ciężkie chwile, ale to one własnie zawsze są tym, co pozwala otworzyć oczy na znaczące rzeczy w twym życiu, których wcześniej nie mogłeś dostrzec" Robin Williams
Rosa
Kropla

Dołączył: 30 gru 2016
Skąd: obrzeża Warszawy
Posty: 1295
Dodany 10:31, 20 lis 2018
Aniu czytam uważnie i ze zrozumieniem i nie była to propozycja dla Ciebie, bo dostałabyś ją na pw .
Zważ, że zaglądają tu i czytają ten wątek także inne ogrodniczki . A jeśli kogoś zainteresuje qoooooopa to chętnie podpowiem gdzie ją można kupić .
O już jest ktoś zainteresowany. Pozdrawiam.
ralfi

Dołączył: 10 paź 2012
Posty: 26
Dodany 12:06, 27 gru 2018
Witam Wszystkich.

Chciałem zapytać, czy do kompostu do którego dodaję węglan wapnia /szczególnie gdy wrzucam dużo słomy zbóż/ mogę dodać azot /aby wszelkie bakterie miały pożywkę/ w postaci nawozu - saletry azotowej Pulan ? Czy musi to być azot w postaci naturalnej a taki zaszkodzi kompostowaniu ?

Dzięki za porady.
Iwona100
Dscn9067

Dołączył: 14 sty 2016
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 371
Dodany 18:26, 03 sty 2019
Witam. Chciałam zapytać co zrobić,jeżeli w kompostowniku są mrówki? Nie chciałabym ich przenieść z kompostem na rabaty ,żeby nie zrobiły tam sobie gniazd.
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 00:17, 30 sty 2019
Iwono, ciężka sprawa. Na wiosnę proponuję przerzucić kompost widłami i ewentualnie obsypać Boraxem.
Częste przerzucanie kompostu i zlewanie gnojówkami sprowokuje mrówki do przeniesienia gniazda. Przypuszczam, że gniazdo główne jest pod pryzmą.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Iwona100
Dscn9067

Dołączył: 14 sty 2016
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 371
Dodany 12:34, 30 sty 2019
Cześć Toszka. Tak zrobię .Jesienią odgarnęłam trochę pryzmy ,a tu taki niemiły widok.Twoje rady czytam zawsze z uwagą i jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy. Pozdrawiam.
malgol
Zawilce

Dołączył: 17 cze 2015
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 5190
Dodany 14:20, 30 sty 2019
Dziewczyny, czy Wy teraz , tzn podczas zimy dorzucacie resztki kuchenne do pryzmy kompostowej? Ja nie, ale zastanawiam się czy dobrze...tyle dobra się marnuje...
____________________
Gosia -Mój ogród pod lasem Wizytówka
Sonka
Ogr d 27 08 20013 p 348

Dołączył: 29 lut 2012
Skąd: strefa 6b
Posty: 1969
Dodany 14:41, 30 sty 2019
Ja dorzucam cały czas i zimą.
____________________
Ogrodowa terapia - ogród z periodycznym przesadzaniem pozdrawiam Krysia
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies