Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Choroby i szkodniki cisów, cis - Taxus

niki50

Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 36
Dodany 20:15, 08 maj 2019
Dzień dobry,
ja też proszę o pomoc w zidentyfikowaniu dolegliwosci moich cisów, przeanalizowałam wątek i chyba najbardziej pasuje mi antraknoza cisa, ale nie jestem pewna czy to własnie to. Cisy mają ładne nowe przyrosty, ale niektóre w środkowej częsci krzaczków brązowieją. Owoce z zeszłego roku są "spleśniałe", czasem pojawia się pajęczyna, galązki z tymi owocami po dotknięciu odpadają. Znalazłam też kilka miseczników, ale nie na wszystkich chorych egzemplarzach. Bardzo prosze o pomoc
Wiolka5_7
Img 20191117 105908

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 9704
Dodany 17:21, 18 maj 2019
Kupiłam ostatnio cisy z lokatorami....czy to misecznik ? Czym i kiedy pryskać ?

____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4141
Dodany 21:17, 18 maj 2019
Wiolka5_7

Tak, to misecznik cisowiec. Jest o nim oddzielny wątek w tym dziale. Tytuł to jego nazwa. Chyba strona 5.


Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Wiolka5_7
Img 20191117 105908

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 9704
Dodany 21:34, 18 maj 2019
Dziękuję za pomoc
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
Mary
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Skąd: Warszawa
Posty: 2018
Dodany 08:36, 01 cze 2019
Mam żywopłot z cisa pospolitego posadzony w październiku 2016. Cisy sadzone z gołym korzeniem ze popularnego wtedy na Ogrodowisku źródła.
Kilka sztuk wypadło mi i zostały w następnym roku podmienione. Jedna do ubiegłego roku wegetowała.
Z tych, które rosną dwie sztuki rosnące obok siebie cały czas są jakieś słabsze i nie chcą się zabudować. Teraz zauważyłam, że jedna ma bardzo wyraźnie zmieniony kolor na końcach igieł.

Po lewej egzemplarz, który postrzegam jako zdrowy, a po prawej chory.


Gałązki zdrowego


Gałązki chorego?


Przekrój obciętych suchych gałązek

____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 08:57, 01 cze 2019
Marysiu, na początek połóż węża ustawionego na mały strumień. Niech siąpie się kilka godzin. Potem sprawdź, czy pod korzeniami nie ma wolnej przestrzeni lub korytarzy nornic.
To najczęstsza przyczyna niedomagania cisów. Na moje oko, to albo ziemia osiadła pod korzeniami, albo nornice tam buszują pod spodem. One wręcz uwielbiają drążyć tunele w korzeniach cisów.

Dodatkowo sprawdź czy nie jest zbyt głęboko posadzony.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Mary
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Skąd: Warszawa
Posty: 2018
Dodany 10:25, 01 cze 2019
Zaraz idę kłaść węża.

Toszko, a jak sprawdzić czy tam jest wolna przestrzeń? Podkopać z boku.

Jak zaczęłam się przyglądać korzeniom to stwierdziłam, że on się jakby słabiej ziemi trzyma. Może jest za płytko posadzony?
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 12:15, 01 cze 2019 , edytowany o 12:19, 01 cze 2019
Ja mam swój sposób na który kiedyś jedna z forumek oburzyła się, że przecież mozna uszkodzić system korzeniowy. Ale ten sposób sprawdza się za każdym razem. Trzeba tylko odrobinę ostrożności i zdrowego rozsądku włożyć.
Otóż leję wodę pomalutku kilka godzin. Chodzi o to aby ziemia dobrze nasiąkła. Potem biorę grubszy kij i naokoło obrębu systemu korzeniowego wbijam kołek, dość głęboko, ale pod lekkim kątem pod roślinę. I leję wodę. Potem wystarczy w miękką ziemię rękę wsadzić i dalej lać wodę. Dziury same się ujawniają. Na koniec trzeba upychać ziemię i znów lać wodę. Trzeba tylko robić przerwy, aby ta woda wsiąkła, a utworzone tzw. "błotko" dobrze wpłynęło i osadziło się.
Wszystko spokojnie, bez pośpiechu. Na drugi dzień możesz sama siebie skontrolować. Wprawdzie to jeszcze maluch i wszystko pójdzie ci zgrabnie. Ja kilka lat temu upychałam ziemię pod prawie dwumetrowym baccatą. Dokładnie te same były objawy, a w lipcu baaardzo się osypał. Wszystkiemu winne były nornice i ich autostrady.
Cisa nie możesz posadzić zbyt głęboko. A wrażenie słabego trzymania się ziemi może właśnie wynikać z wolnych przestrzeni pod bryłą korzeniową. To zadziwiająco często się zdarza. Nawet kilka lat po posadzeniu.

____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Mary
Avatarek

Dołączył: 27 mar 2015
Skąd: Warszawa
Posty: 2018
Dodany 22:11, 01 cze 2019
Toszko,

Miałaś rację oczywiście. Coś tam jest. Wprawdzie nie dokładnie pod cisem, ale bliżej płotu pomiędzy tymi dwoma słabymi egzemplarzami. Grubą bambusową tyczkę wbijałam i najpierw był opór, a potem nagle tyczka wchodziła głębiej, a przy wyjmowaniu wylatywały bąbelki. Nie wiem czy dam radę tak głęboko łapkę wsadzić. Dzisiaj po prostu wbijałam tyczkę i lałam wodę.
Tylko ... nie doczytałam, że miało być "ostrożnie" i "naokoło systemu korzeniowego". Więc pacjent został dosyć brutalnie potraktowany. No nic albo przeżyje albo nie. Myślę, że nawet jak zejdzie to wiele zdziałał dla (mojej) nauki.
Jutro zamierzam operację powtórzyć.
Myślę, żeby potem korzonkiem superstart te cisy potraktować.

Bardzo Ci dziękuję
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
ZielonySzczy...

Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 15
Dodany 10:47, 08 cze 2019
Drodzy, pomocy.

Stary ukochany cis Mamy - schnące igły opadają. Boimy się ze stracimy całe drzewko. Podpowiedzcie proszę co może być przyczyna i co robić. Ze względu na rozmiar cisa nie damy rady opryskać całości (max do połowy wysokości). Bede niezmiernie wdzięczna za podpowiedz czym opryskać (przynajmniej w części) i czym podlać drzewko.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies