Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

System automatycznego nawadniania

Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49844
Dodany 22:47, 23 lut 2012
darunia napisał(a)
Pani Danusiu a jaką Wy stosujecie markę? my mamy założone Toro i powiem, że jesteśmy bardzo zadowoleni


Toro właśnie
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 68312
Dodany 23:07, 23 lut 2012
Tak, Sebcio już czuwał i odpowiedział. Też uważamy tę markę za najlepszą i najbardziej dostosowaną do naszych potrzeb jeśli chodzi o zasięgi zraszaczy itd.
Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 19:16, 26 mar 2012
Mimo , że już koresponduję z Waszym forum w innym temacie , to co raz bardziej po przeczytaniu i obejrzeniu waszych artykułów o systemach nawadniania, nasunęło mi się pytanie jakiego rzędu są to wydatki. Pytam dlatego, że nie przekonuje mnie zbytnio fakt iż taki system to duża oszczędność. Kilka tysięcy złotych za system to ładne kilka lat podlewania w okresie wzrostu trawnika. Cena to jedyna wątpliwość w moim przypadku. NIe zależy mi na wygodzie, ponieważ lubię podlewać i mam do tego całkiem dobre zraszacze takie wahadłowe Gardena i naprawdę nie mogę na nie narzekać, dlatego chciałbym zapytać jak w Waszym przypadku wyglądają opinie na temat systemów nawadniających i CZY ZADBANY TRAWNIK NIE MA PRAWA ISTNIEĆ BEZ SYSTEMU NAWADNIAJĄCEGO ? Zaimponował mi film na waszym forum odnośnie zakładania trawnika. Rozwiał on moje wszelkie wątpliwości co do faktu iż trawnik się niszczy bardzo od takiego montażu. Obawiam się, że w moim przypadku trzeba by było nawet zdejmować kostkę brukową dlatego boję się, że takich problemów będzie o wiele więcej i po prostu będzie zbyt wiele argumentów przeciwko podjęciu się zakupu takiego systemu. Pozdrawiam
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 68312
Dodany 21:29, 26 mar 2012
Ja nie mogę się wypowiadać w obronie systemów, bo je zakładamy. Ale powiem tak:

Robimy to dla naszych klientów, którzy nie są pasjonatami ogrodnictwa, albo jeśli są, to nie chcą w dużym ogrodzie spędzać po 3 godziny na podlewaniu. System zrobi to za nich, tyle wody ile potrzeba, nie leje po różach czy roślinach, podlewa wtedy, gdy wszyscy sąsiedzi śpią czyli bardzo wcześnie rano i nie ma obaw o braki wody z powodu spadku ciśnienia. Rośliny wtedy mają największą zdolność pobierania wody, nie ma strat na parowanie wody.

System kosztuje, ale głównie w oszczędności nie chodzi o oszczędność że system kosztuje taniej, tylko że system oszczędza wodę, podając ją w ilości optymalnej tyle na ile są określone potrzeby na wodę dla trawnika. Sterownik tym steruje, a człowiek z kolei ustawia ten sterownik w zależności od pory roku i pogody.

Stawiając wachlarze często zapominamy o nich i woda leje się bez opamiętania, co trudno nazwać oszczędzaniem, bo spada jej na pewno za dużo niż potrzebuje trawnik. Zapotrzebowanie trawnika na wodę:

wynosi na Mazowszu 5 litrów na m2 na dobę.

W systemie nawadniającym chodzi też o to, że jeśli wyda się na rośliny 80.000 to co będzie jeśli uschną? Bo nie chciało się podlewać??? - to nie wchodzi w grę. Przy takich kosztach nawet bym tych roślin nie posadziła z gwarancją na przyjęcie się, jeśli by takiego systemu miało nie być.

Odpowiadam : ZADBANY TRAWNIK MA PRAWO ISTNIEĆ BEZ SYSTEMU NAWADNIAJĄCEGO tylko pod warunkiem, że jego właściciel ma dość czasu aby np. podlewać 2.000 m trawnika.

Co innego, gdy go jest 100m,ale wielkie powierzchnie - niestety nie da się utrzymać w nienagannym stanie. Wachlarze nie załatwią sprawy bo opad wody na danej powierzchni będzie nierównomierny, gdzieś wcale nie doleci, a gdzieś zaleje i będą stały jeziora. Wiem to, bo podlewałam także kiedyś wachlarzami. Zalewałam nawet sąsiadów. Uważam, że w ogrodzie należy się trochę wytchnienia i czasu na cieszenie się nim, niż ciągła presja, że muszę podlewać.

Ja bardzo się cieszę, że mam system, mimo że podlewanie to moje ulubione zajęcie.
Tobie nie zależy na wygodzie, ale tak naprawdę to nie tylko o wygodę chodzi.
Chodzi o dobro trawnika, optymalną ilość wody wtedy gdy tego potrzebuje, nasz czas poświęcony na lanie.

Jeśli chodzi o kostkę - dla nas nie ma problemu, czasem nawet jej się nie zdejmuje, a robi świdrem odwiert pod kostką, a jak trzeba zdjąć to się zdejmuje i kładzie spowrotem. Kiedyś nawet robiliśmy zdjęcia kostki, aby odtworzyć wzór, bo miało być tak jak było poprzednio. Udało się.





Piotrullo141

Dołączył: 25 mar 2012
Skąd: Łazy k.Piaseczna
Posty: 67
Dodany 21:44, 26 mar 2012
Bardzo mnie Pani uspokoiła. Tzn ja właśnie też uwielbiam podlewać trawnik i wszystko rozumiem to co Pani napisała i sobie właśnie zdaję sprawę, że taki system to super sprawa, chociażby właśnie z tego względu, że wie kiedy trawie chce się pić, że podlewa bardzo rano,kiedy trawa najbardziej tego potrzebuje przed upalnym dniem. Wszystko rozumiem tylko chodzi o koszty ile mniejwięcej taki system mógłby kosztować na działce gdzie jest około 450 m2 trawnika. Liczyłem , że byłby potrzebne 4 sekcje. Wiem , że bardzo trudno jest Pani odpowiedzieć na to pytanie , ale chodzi mi o przedział cenowy czyli tak zwane mniej więcej xD Chodzi mi o całkowity koszt z całym osprzętem, komputerem sterującym. Pozdrawiam

P.S Ile Państwo mniej więcej wydają na podlewanie trawnika w ciągu sezonu. WIem , że to bardzo głupie pytanie , ale jestem ciekaw , gdyż chciałbym to porównać z moim praktycznie codziennym podlewaniem często po dwie 3 godziny , gdzie ja biegam z pistoletem,a w innych częściach dziłki pracują dwa zraszacze takie wahadłowe.
Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 15:29, 30 mar 2012
Witam wszystkich!
Jestem całkiem nowym forumowiczem i bardzo zainteresował mnie ten wątek. Planujemy z żoną wykonanie system automatycznego nawadniania samodzielnie. Żona jest zdania, że tego nie potrzebujemy, ale ja mam dosyć każdego lata spędzania 2 godziny na podlewaniu. Zacząłem trochę czytać na ten temat i już troszkę wiem, na czym to polega. Mam jednak kilka wątpliwości i pytań. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, ile maksymalnie zraszaczy może być w jednej sekcji?- wiem że to zależy na pewno od wydajności źródła; wydajność mam na poziomie 40l/min, ciśnienie -nie mam jak zmierzyć, ale dostawca wody-wodociągi znaczy, deklaruje ,że ok 3 Atm powinno być. Czy średnica rury doprowadzająca wodę od zaworu do zraszacza jest taka sama, czy rura główna jest innej średnicy,a na odgałęzieniach do zraszaczy innej? I bardzo intryguje mnie ta linia kroplująca z kompensacją. Nie rozumiem, dlaczego jest lepsza od zwykłej, bo że jest droższa, to zdążyłem się zorientować
Będę wdzięczny za wskazówki.
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 68312
Dodany 00:35, 31 mar 2012
Piotrullo141 napisał(a)
Chodzi mi o całkowity koszt z całym osprzętem, komputerem sterującym.


Około 7 tys.

Za wodę nie wiem bo ja leję bez opamiętania zmywając chodniki i podjazdy oraz podlewając rabaty uliczne swoje i sąsiadów
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 68312
Dodany 00:40, 31 mar 2012
Danziger napisał(a)
Witam wszystkich!
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, ile maksymalnie zraszaczy może być w jednej sekcji?- wiem że to zależy na pewno od wydajności źródła; wydajność mam na poziomie 40l/min, ciśnienie -nie mam jak zmierzyć, ale dostawca wody-wodociągi znaczy, deklaruje ,że ok 3 Atm powinno być. Czy średnica rury doprowadzająca wodę od zaworu do zraszacza jest taka sama, czy rura główna jest innej średnicy,a na odgałęzieniach do zraszaczy innej? I bardzo intryguje mnie ta linia kroplująca z kompensacją. Nie rozumiem, dlaczego jest lepsza od zwykłej, bo że jest droższa, to zdążyłem się zorientować
Będę wdzięczny za wskazówki.


Nie ma takiej odpowiedzi, wszystko zależy od źródła wody i tego ile każdy zraszacz wylewa wody. Trzeba wiedzieć ile wydatku ma zraszacz i obliczyć ile sztuk można podłączyć do jednej sekcji. Przyjmuje się 80% źródła wody.

Linia kroplująca z kompensacją ciśnienia oznacza, że jeśli ma długość np. 150 m to zarówno na początku jak i na końcu linii, z emitera wyleci tyle samo wody. Linia bez kompensacji na końcu wyleje mniej.

Są jeszcze linie z herbicydem dla nowo sadzonych roślin, aby korzenie dążące do wody nie zatykały emiterów, gdyż wtedy linia przestanie podawać wodę.
Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 12:29, 31 mar 2012
Dziękuję za odpowiedź. Linia kroplująca jest już dla mnie zrozumiała, ale kwestia ilości zraszaczy nie . Skąd wiedzieć ile wydatku ma zraszacz? Te 80% rozumiem że dotyczy jednej sekcji.
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 68312
Dodany 00:20, 02 kwi 2012
Zraszacze rotacyjne przy zakupie są wyposażone w komplet dysz. W zależności jaki się chce uzyskać zasięg zakłada się odpowiednią dyszę. Odpowiednia dysza ma odpowiedni wydatek wody.

Np. zraszacz Toro Mini 8 ma wydatek od 3 litrów do 11, 5 l na minutę w zależności od zastosowanej dyszy.

Do zraszaczy statycznych zaś należy od razu wybrać i zakupić dysze wg potrzebnych zasięgów.

Wszystkie parametry zraszaczy i dysz są w katalogach producentów zraszaczy.


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies