Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Różaneczniki - choroby i szkodniki

Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4067
Dodany 07:11, 08 cze 2019
Aga55

Napisałem o uprawie w monokulturze w przeciwnym razie niewiele można by zestawiać ze sobą roślin, ale tak nie jest.
To o czym napisałem dotyczy samo zatruwania się roślin własnymi eksudantami, które początkowo działają należycie lecz przy wzrastającym stężeniu stają się trucizną dla "producenta".



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 13931
Dodany 10:25, 08 cze 2019 , edytowany o 10:26, 08 cze 2019
Dodam tylko od siebie, że zaskakująco dobrze rododendrony reagują na tzw. "przewietrzenie korzeni", czyli podniesienie i wymianę ściółki lub właśnie zmianę lokalizacji. Wielu ogrodników (specjalnie nie piszę "producenci") zaleca taką praktykę w ogrodach, gdzie macierzysta ziemia nie jest tą ulubioną przez kwaśnolubne.

W naturze rododendrony rosną albo w monokulturze (np. las rododendronowy w Nepalu), albo w lasach mieszanych sosnowo-bukowo-dębowych.

Myślę, też, że mrowisko, jesli duże, też mogło mieć olbrzymie znaczenie. Te małe potworki potrafią wynieść sporo ziemi, tak skutecznie, że korzenie wiszą w powietrzu.
Ja bym w każdym bądź razie nie wyrzucała. Rodki to silne rośliny (np. Grandiflorum jest na liście gatunków inwazyjnych na Wyspach Brytyjskich). Przesadź i w te upały najlepiej zacieniuj choćby firanką.
W kilka miesięcy pozbiera się i jeszcze będzie cię cieszyć



____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
aga55
Zlotawka

Dołączył: 06 maj 2015
Skąd: łódzkie
Posty: 92
Dodany 19:44, 08 cze 2019
Toszko, Mazanie dziękuję za pomoc. Rodek przesadzony.

A czy komuś z Was wiadomo coś na temat sąsiedztwa trzmieliny i kwasolubnych?
Koło tego nieszczęsnego rodka w zeszłym roku posadziłam właśnie trzmielinę na pniu. A po tym jak Walerek zwrócił uwagę na allelopatię zaczęłam się zastanawiać czy czasem tu nie jest problem. Mam szpaler borówki poprzeplatany trzmielinami i borówki, które rosną najbliżej trzmielin robią się mizerne, w zeszłym roku jedna wypadła, a w tym roku inna w ogóle nie zaowocowała.
____________________
Pozdrawiam, Agnieszka z lasu
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4067
Dodany 21:20, 08 cze 2019
Aga55

Trzmielina z borówką nie mogą rosnąć z powodu dużych różnic w wymaganiach co do gleby. Trzmielina japońska wymaga pH powyżej 6,8 do 7,5 gdy t, fortune'a 6,0 - 6,8, borówka natomiast za optymalny dla niej uważa pH 3,8 - 4,8. Można rzec, że są to dwa różne światy - nie do pogodzenia.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 13931
Dodany 22:32, 08 cze 2019
Jeszcze jedno przemawia przeciwko temu sąsiedztwu. Otóż trzmielina jest niejako rośliną wskaźnikową na opuchlaka (który lubi ją na równi z żurawką)
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
aga55
Zlotawka

Dołączył: 06 maj 2015
Skąd: łódzkie
Posty: 92
Dodany 00:40, 10 cze 2019
Mazan napisał(a)

Trzmielina z borówką nie mogą rosnąć z powodu dużych różnic w wymaganiach co do gleby.


Może to działa w ten sposób, że trzmielina na złość, że musi rosnąć w złych warunkach morduje sąsiadkę A sama ma się dobrze, nawet u mnie bardzo dobrze.

Sprawdziłam pH pod borówkami i trzmielinami, niezły miszmasz od 4 pod zdrowymi borówkami do 6 pod trzmielinami. 6 lat temu sadzone były w jednakową kwaśną glebę, przygotowaną właśnie pod borówki.
Chyba czeka mnie kupa roboty...

Toszka, opuchlaków praktycznie u mnie nie ma, wrotycz stosuję.

A jaka powinna być minimalna odległość między rośliną kwasolubną a preferującą odmienne warunki?
____________________
Pozdrawiam, Agnieszka z lasu
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4067
Dodany 09:33, 10 cze 2019
Aga55

To wątek o różanecznikach. O trzmielinie mówmy w Fitoremediacji. O odległościach podam przykład z warzywnika biorąc 'pod lupę' dwie grupy roślin: bobowate i cebulowe. Znane jest zastosowanie czosnku w infekcjach gardła i górnych dróg oddechowych. W gruncie działa tak samo, a chodzi o rozprzestrzenianie się wydzielin korzeniowych. Zależy to od wielkości systemu korzeniowego. Oddziaływanie tych substancji to ok. 50 - 90 cm od korzeni, dlatego bób choć jest wysiewany w szerokiej rozstawie w sąsiedztwie czosnku czy cebuli ginie w pierwszych dwóch rzędach, a trzeci jest "szczerbaty i chorowity". Podobnie negatywne zjawisko zachodzi u cebulowych - także giną.
Tak wygląda pokrótce wyjaśnienie zjawiska allelopatii. Podobne zjawiska walki chemicznej zachodzą u innych - przeciwstawnych sobie - roślin.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
aga55
Zlotawka

Dołączył: 06 maj 2015
Skąd: łódzkie
Posty: 92
Dodany 11:45, 10 cze 2019
Ok Mazanie. Pytanie o trzmielinę wzięło się poniekąd z problemu z rodkiem.
Myślę, że nie ja jedna mam źle posadzone rośliny, więc na pewno z Twoich i Toszki cennych uwag tutaj ktoś jeszcze skorzysta.
Dziękuję za dobre serce i poświęcony czas.
____________________
Pozdrawiam, Agnieszka z lasu
lawenda001

Dołączył: 16 lis 2012
Posty: 146
Dodany 17:51, 10 cze 2019
Witam, na swoich nowoposadzonych rododendronach znalazłam szkodniki, myślę że są wśród nich mszyce, ale nie wiem czy jeszcze inne szkodniki ...
Mazan

Dołączył: 23 wrz 2012
Skąd: podnóże Kocich Gór
Posty: 4067
Dodany 20:56, 10 cze 2019
Lawenda001

Kupiłaś je? Mszyca /brak cech szczególnych/, larwa skoczka różanecznikowego, mszyca różanecznikowa /brązowego koloru/ i niżej mszyca azaliowa /kolor biały/.
Myślę, że tyle wystarczy - nie dokupuj już więcej.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies