Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Zielony zakątek z Antonówką

AnnaMS
Barock

Dołączył: 04 gru 2017
Skąd: Lublin
Posty: 835
Dodany 13:46, 28 mar 2019 , edytowany o 14:01, 28 mar 2019
"A w mym ogrodzie przyćmione światło
pajęcze sieci w liściach zieleni ..."

Witam Was serdecznie, Panią Danusię i wszystkich na tym forum. Jesteście super
Obiecałam że założę swój wątek więc jestem, z takim malutkim poślizgiem ale w końcu się udało.
Długo zastanawiałam się nad tytułem, bo jak tu określić w kilku słowach ten mały zacieniony skrawek ogródka jeszcze nieukończony, choć upłynęło sporo czasu od jego założenia? A czas nas goni...
Dla tych co lubią opowiastki - krótka historia działeczki do roku 2000, ci co lubią fotki muszą troszkę poczekać

Ogródek powstał na dawnym warzywniaku dziadków - babci Jasi i dziadka Józefa.
Tuż przy drodze wyjeżdżonej przez furmanki a potem przez ciągniki rosły ziemniaki lub buraki pastewne, a za nimi ciągnęły się grządki warzywne obsadzone nagietkami i maciejką. Rabaty dopełniał aromatyczny koper samosiejka. W kilku miejscach na stałe zagościł chrzan dodawany przez babcię Jasię do ogórków małosolnych i kiszonych, a na każde Święta Wielkanocne obowiązkowo tarty przez mojego dziadka Józefa.
Warzywniak ciągnął się do gąszczu malinowego w którym to małe ptaszyny wiły sobie gniazdka - i w tym miejscu obecnie jest granica ogródka.
Przy maliniaku stały ule buczące przez całe lato. Nad tymi ulami w upalne dni unosił się przepiękny zapach miodu i wosku pszczelego. Nad nimi rozpostarła swoje gałęzie wielka czereśnia każdej wiosny obsypana białymi pięknie pachnącymi kwiatami. Szpaki uwielbiały to drzewko
Dalej ciągnęły się pola uprawne dziadka, a potem sąsiada podzielone ukwieconymi miedzami (fioletowe dzwonki, żółte lwie paszcze, rumianki, kremowo-białe baldachy dzikiej marchewki...) aż do samego stawku obsadzonego z jednej strony dużymi topolami, w którym to można było się ochłodzić latem, poobserwować życie wodne, a zimą pojeździć na łyżwach.



To jest zdjęcie domu moich dziadków zrobione z drogi. Tu gdzie rosły ziemniaki, teraz jest wjazd na działeczkę. Wzdłuż ogrodzenia rosną brzozy i kilka dekoracyjnych bylinek.
Bok działki widoczny na zdjęciu był ciekawostką kompozycyjną - nasadzenia w tamtych czasach były przeważnie praktyczne czyli coś do zjedzenia i coś do flakonu na wiosnę i jesień. (oprócz tych nasadzeń babcia miała piękny kolorowy ukwiecony ogródek przydomowy o który dbała razem z córkami, wtedy były modne przeważnie kwiaty siane, np. cynie, czarnuszki, nagietki, dużo też było bylin: maki, floksy, obowiązkowo róże, szparag i tzw. kaszka do bukietów, na środku ogródka pod forsycją zwaną złotym deszczem było oczko wodne zrobione z metalowej misy, obsadzonej kolorowymi bylinkami, udekorowane polnymi kamieniami, przy wejściu panoszyła się różowa rosa rugosa i przepięknie pachnący jaśmin).
Wracając do tego nasadzenia wzdłuż domu /bo o tamtych czasach można pisać w nieskończoność/ - w rzędzie rosły: topola, świerk, bez lilak o białych pachnących kwiatach, dalej kilka wiśni, po środku chyba dwie czeresienki. Między drzewkami posadzone były porzeczki białe, czerwone i czarne. Wszystko to dopełniały irysy o jasnych barwach-żółte i fioletowe oraz dalie bordowe i łososiowe.
Dziś nie ma już stawku - pozostała zarośnięta niecka, czereśni, wiśni, porzeczek, ukwieconych miedz, uli ... Została tylko jedna jabłoń Antonówka - jedyne drzewko z mini sadku posadzonego na początku lat 90-tych przez moją mamę Halinę.
____________________
Zielony zakątek z Antonówką
koliber
Ja

Dołączył: 07 sty 2017
Skąd: okolice Rzeszowa
Posty: 3369
Dodany 13:47, 28 mar 2019
Cześć Macham obiema łapkami
____________________
Zielona przestrzeń
AnnaMS
Barock

Dołączył: 04 gru 2017
Skąd: Lublin
Posty: 835
Dodany 13:50, 28 mar 2019
Witam serdecznie, ciąg dalszy niebawem nastąpi
____________________
Zielony zakątek z Antonówką
koliber
Ja

Dołączył: 07 sty 2017
Skąd: okolice Rzeszowa
Posty: 3369
Dodany 13:50, 28 mar 2019
Piękny opis Taki realistyczny Zamurowało mnie.
____________________
Zielona przestrzeń
Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 10281
Dodany 13:51, 28 mar 2019
Przepiękna historia. Czekam na ciąg dalszy.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
marba
Awatar

Dołączył: 09 wrz 2015
Skąd: okolice Częstochowy
Posty: 2813
Dodany 14:06, 28 mar 2019
I ja czekam na ciąg dalszy.
____________________
Basia Wśród brzóz i dębów
AnnaMS
Barock

Dołączył: 04 gru 2017
Skąd: Lublin
Posty: 835
Dodany 14:09, 28 mar 2019
Koliberku, Zana, dziękuję Wam
Oj tam, zaraz zamurowało , tak właśnie było... wakacje u dziadków, te czasy już nie wrócą, a wielka szkoda, idę coś na obiad upichcić, buziaki.
____________________
Zielony zakątek z Antonówką
dana1s
Img 7948 crop awatar

Dołączył: 23 sty 2012
Skąd: ...przedogródek raju
Posty: 5529
Dodany 14:33, 28 mar 2019
Jak ja lubię takie historie, zapisuję sobie i będę czytała do poduszki
Pozdrawiam i czekam na więcej!
____________________
...uDany ogród; Wizytówka
AnnaMS
Barock

Dołączył: 04 gru 2017
Skąd: Lublin
Posty: 835
Dodany 14:48, 28 mar 2019
Dziękuję Dana, to bardzo milutkie co napisałaś
____________________
Zielony zakątek z Antonówką
AnnaMS
Barock

Dołączył: 04 gru 2017
Skąd: Lublin
Posty: 835
Dodany 19:24, 28 mar 2019 , edytowany o 19:26, 28 mar 2019
Po roku 2000 na działkę wjechała koparka i zaczęła się budowa domku. Za domem rosły już pierwsze sosny, a co roku sukcesywnie dosadzane były świerki, jodły, tuje i inne mniejszości krzewinkowo-bylinowe, a mama Halina upiększała rabaty aksamitkami, bratkami i innymi kwiatuchami .







Sosny i brzozy samosiejki wykopane zostały z nieużytków rolnych, świerki i tuje przywiezione były ze szkółek lubelskich, a jodły kalifornijskie ze szkółki lubartowskiej.

Tak wyglądał przód działki:



Siostra cioteczna Aga dzielnie pomagała przy rozładunku piachu z przyczepki.
____________________
Zielony zakątek z Antonówką
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies